UDZIAŁ SŁOWACJI w niemieckiej wyprawie wojennej przeciwko Polsce (1939)

  Dowództwo słowackiej armii polowej „Bernolák” z oficerami niemieckim – 1939 r.
(źródło: http://ioh.pl/artykuly/pokaz/trzeci-agresor-we-wrzeniu–r,1065/)

 

     UDZIAŁ SŁOWACJI w niemieckiej wyprawie wojennej przeciwko Polsce (1939)

 

Zakończenie pierwszej wojny światowej spowodowało mnóstwo ważnych zmian politycznych i gospodarczych w Europie. Nastąpiło załamanie dotychczas istniejącego w Europie podziału i „status quo“, określonego w przeszłości Kongresem Wiedeńskim (1815 r.). W wyniku nowej, sprzyjającej sytuacji i dążeń do uzyskania własnego niepodległego bytu państwowego w Europie środkowej pojawiły się zupełnie nowe (np.Czechosłowacja) lub odrodziły się stare (np.Polska) państwa narodowe.

Przy ustalaniu przebiegu wspólnej granicy polsko-czechosłowackiej, wkrótce po zakończeniu działań wojennych, doszło do zatargów i różnic między obydwoma państwami co do jej kształtu. Czechosłowacja od samego początku starała się przede wszystkim o  utrzymanie na swoim terytorium linii kolejowej Bohumín-Košice (tj. wiodącej z  morawskiego Bogumina do słowackich Koszyc), karwińskiego zagłębia węglowego oraz jak największego obszaru Śląska Cieszyńskiego.

Polska natomiast była odmiennego zdania, roszcząc sobie pretensje terytorialne nie tylko do Śląska Cieszyńskiego, którego obszar stanowiły również obszary położone na zachód od Olzy (Zaolzie), zwłaszcza powiat cieszyński, frysztacki i frydecki, lecz też do zamieszkiwanych przez górali obszarów Orawy, Jaworzyny i Spisza, leżących na styku Polski i Słowacji.

W przypadku obszarów góralszczyzny rząd czechosłowacki, który reprezentował Czech, Eduard Beneš (Edward Benesz) – jako minister spraw zagranicznych, w gruncie rzeczy nie przeciwstawiał się ich znalezieniu się w granicach terytorium polskiego i był skłonny do ustępstw na rzecz bardziej ważnego dla siebie Zaolzia. Do plebiscytu, który miał rozstrzygnąć zatarg, nie doszło, ponieważ 10 lipca 1920 roku ministrowie spraw zagranicznych Czechosłowacji (E.Beneš) i  Polski (W.Grabski) poinformowali w belgijskim uzdrowisku morskim Spa przedstawicieli mocarstw zachodnich o osiągnięciu porozumienia. Sprawa spornych obszarów Orawy i  Spisza miała dla Czechosłowacji drugorzędne znaczenie i gotowa była ona przyjąć kompromis, ustępując w niektórych kwestiach.

W Paryżu 28 lipca 1920 r. odbyła się konferencja, która decyzją Rady Ambasadorów potwierdziła wcześniejsze ustalenia i  porozumienia w polsko-czechosłowackich sprawach granicznych. Później, w dniu 10 sierpnia 1920 r., podpisana została umowa graniczna, na mocy której część obszaru Śląska Cieszyńskiego (Zaolzie) przypadła Czechosłowacji. Natomiast część obszaru Orawy i Spisza znalazło się na terytorium Polski. Problem przebiegu granicy na odcinku polsko-słowackim nie został niestety w 1920 roku rozwiązany do końca i sprawa sporu o niektóre niewielkie obszary ciągnęła się do 1924 roku, gdy nastąpiła kolejna zmiana granicy. W 1924 roku Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze potwierdził decyzję Rady Ambasadorów.

Decyzje międzynarodowych komisji rozjemczych nigdy jednak nie były w stanie ostatecznie rozwiązać kwestii granic i zażegnać konfliktów, które zaciążyły na całokształcie stosunków między Polską i jej południowym sąsiadem, zwłaszcza Słowacją. Dążenia do rewizji granicy polsko-słowackiej znów odżyły po Układzie Monachijskim, gdy 1 X 1938. rząd czechosłowacki zgodził się na żądania Polski dotyczące Zaolzia, części Orawy i Spisza.

W tym kontekście łatwiej zrozumieć późniejsze postępowanie rządu słowackiego, który – w poczuciu krzywdy wyrządzonej Słowacji w okresie międzywojennym przy ustalaniu przebiegu granic (1920, 1924 i 1938) – uległ naciskom III Rzeszy i dał się wciągnąć do wyprawy wojennej przeciwko Polsce. Armia słowacka zajęła tereny wcześniej przyłączone do Polski, a Adolf Hitler wyraził w roku 1940 zgodę na ich anektowanie do terytorium Państwa Słowackiego.

W dniach 29-30 września 1938 roku odbyła się w niemieckim Monachium wspomniana konferencja dyplomatyczna, w której udział wzięli czołowi politycy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch. W wyniku podpisania przez Chamberlaina, Daladiera, Hitlera i Mussoliniego dokumentu końcowego, zwanego Układem Monachijskim, nastąpił proces powolnego, lecz postępującego rozkładu Czechosłowacji. Osłabione, niezdolne po odstąpieniu Sudetów do obrony własnymi siłami i targane problemami wewnętrznymi, państwo Czechów i Słowaków wkrótce po Monachium zostało przez agresywny faszyzm niemiecki rozbite. Na ponad sześć lat znikło z mapy Europy.

W marcu 1939 roku nastąpiła likwidacja Czechosłowacji przez Niemcy. W dniu 14 marca 1939 roku, za zgodą i z  woli niemieckiego kanclerza Adolfa Hitlera, Słowacja wystąpiła ze wspólnego państwa z Czechami. Słowacki parlament ogłosił powstanie własnego państwa Słowaków, na czele z drem Jozefem Tiso. Dzień później, 15 marca, wojska niemieckie wkroczyły na obszary czeskie i morawskie, zajmując je bez jednego wystrzału i straty. Następnego dnia okupanci ogłosili Protektorat Czech i Moraw.

W dniach 19–23 marca 1939 roku hitlerowskie Niemcy zawarły ze Słowacją tzw. umowę o ochronie Państwa Słowackiego przez III Rzeszą Niemiecką, która formułowała całokształt stosunków politycznych, gospodarczych, militarnych i innych między Słowacją a Niemcami, podczas całego okresu II wojny światowej. W ramach tej właśnie umowy aktywnie współpracujący z  hitlerowskimi Niemcami rząd słowacki zdecydował później o udziale wojsk słowackich w agresji niemieckiej na Polskę oraz w działaniach po stronie armii niemieckich na frontach II wojny światowej.

Chociaż po niespodziewanej napaści przez Węgry w marcu 1939 roku armia słowacka jeszcze nie zdążyła się porządnie skonsolidować, to jednak już jesienią tego samego roku wciągnięta została przez niemieckich oraz  własnych polityków do kolejnego konfliktu zbrojnego i nowej awantury wojennej. Niemcy w różny sposób wpływali na przedstawicieli Słowacji, chcąc, aby terytorium tego kraju było jednym z  punktów wyjściowych do planowanej przez nich napaści na Polskę we wrześniu 1939 roku, oraz aby armia słowacka wzięła w niej udział.

Niektórzy politycy słowaccy – żądni szeroko pojętej współpracy i podporządkowania się we wszystkim III Rzeszy Niemieckiej – (np.Vojtech Tuka, Alexander Mach i  im podobni) wyjaśniali i przekonywali własne społeczeństwo, że Słowacja bierze udział w napaści na Polskę w celu ochrony własnych interesów państwowych oraz „naprawienia krzywd“. Tymi miało być przede wszystkim zachowanie i zabezpieczenie niepodległości przed „agresywnym sąsiadem“ oraz dążenie do przeprowadzenia zmian terytorialnych,  dotyczących części Orawy

i Spisza (Jaworzyna) odstąpionych Polsce przez Czechosłowację w roku 1920, na mocy decyzji pokojowych Rady Ambasadorów, wraz z niewielkimi terenami Kysúc i Tatr przyłączonych do Polski po Układzie Monachijskim w 1938 roku.

Zorientowani na Niemcy i  Hitlera politycy twierdzili, że – po zakończeniu walk obronnych z  Węgrami – Słowacja znalazła się pomiędzy dwoma nieprzyjaciółmi. Oprócz tradycyjnego wroga – Węgrów – drugim słowackim nieprzyjacielem miała być Polska, która już wcześniej dostała swoją część z terytorium słowackiego, lecz jej to podobno nie wystarczyło. Starano się o uzyskanie i  opublikowanie różnych faktów, świadczących o  nieprzyjacielskich zamiarach lub  bodaj wrogim stosunku Polski do Słowacji. Proniemiecka propaganda wykorzystała też w tym celu niektóre nieprzemyślane i  niezbyt dyplomatyczne wystąpienia polskich polityków, którzy po rozbiciu Czechosłowacji i  rozpoczęciu niemieckiej okupacji Czech i Moraw, mniej lub bardziej otwarcie popierali usiłowania Węgier, zmierzające do opanowania i zajęcia Słowacji. Takie na przykład, jak w niedawno ujawnionej uwadze węgierskiego ministra spraw zagranicznych Csáky`ego, który w telegramie adresowanym do ambasadora węgierskiego w Warszawie napisał: Polski minister spraw zagranicznych J.Beck interesował się tym, czy Węgry porozumiały się z  Niemcami, jeżeli chodzi o Słowację. Jeżeli tak, to co? W interesie Polski jest, aby cała Słowacja została przyłączona do Węgier. Tego typu wiadomości, zawierające nieprzychylne dla Słowacji stanowiska i świadczące o nieprzyjacielskich zamiarach Polski, nie były – dzięki dobrze działającemu wywiadowi i propagandzie niemieckiej – rządowi słowackiemu nieznane. Dlatego nie można się wcale dziwić, że Słowacja została później jedynym sojusznikiem Trzeciej Rzeszy (poza tajnym – Rosją Radziecką), biorącym aktywny udział w wojnie przeciwko Polsce.

Obiektywnie przyznać należy, że Słowacja miała wyjątkowe znaczenie dla Hitlera podczas przygotowania i realizacji agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku. Stanowiła bowiem znakomite zaplecze dla sił Wehrmachtu i Luftwaffe. Mając na względzie własne korzyści i zamiary przyszłych podbojów Europy, Niemcy w ultymatywny sposób najpierw popierali autonomiczne dążenia Słowaków w ramach Republiki Czechosłowackiej, a później zmusili ich do uniezależnienia się od Pragi i proklamowania własnego państwa. W danych okolicznościach potrzebowali wewnętrznym rozkładem Czechosłowacji uzasadnić bezprecedensową okupację Czech i Moraw. Słowacja również w planach niemieckiej agresji wykorzystana być miała jako obiekt przetargu w zamian za ewentualne ustępstwa Polski w sprawie Wolnego Miasta Gdańsk i tzw. „polskiego korytarza“. Rząd w Berlinie brał także w razie potrzeby pod uwagę podział Słowacji między Niemcy, Węgry i Polskę. Gdy jednak naciski na Polskę nie przyniosły Niemcom w końcu marca 1939 roku spodziewanych rezultatów, nastąpiła zmiana ich polityki względem Słowacji. Hitlerowska dyplomacja przyjęła w stosunku do nowego sojusznika dwie zasadnicze koncepcje polityczne: budowanie Państwa Słowackiego jako wzorowego satelity (Visitenkarte) oraz wykorzystanie go jako  karty przetargowej w rozmowach z Polską i Węgrami. W celu realizacji swoich zamierzeń i lepszego kontrolowania Słowaków, utworzono nawet niemiecką misję wojskową w Bratysławie, która zadbać miała o przestrzeganie warunków umowy ochronnej. Wtedy też ograniczony został bezprawny pobyt niemieckich celników, straży granicznej i policji w tzw. „strefie ochronnej“ Protektoratu Czech i Moraw, sięgającej około 30 km w głąb terytorium Słowacji (wzdłuż prawego brzegu Wagu), rabowanie magazynów wojskowych i niekontrolowany wywóz broni ze Słowacji. Po tym, jak w Berlinie podjęta została w pierwszej połowie sierpnia decyzja o zbrojnej agresji przeciwko Polsce, przystąpiono do przygotowania Słowacji do wspólnego ataku. Chociaż stan armii słowackiej w warunkach pokojowych wynosić miał 25 tysięcy żołnierzy, to jednak w przypadku mobilizacji wojennej osiągnąć mógł 125 tysięcy osób. Planując wciągnięcie Słowaków do wojny, ich rządowi pozostawiono do dyspozycji materiał na uzbrojenie 150-tysięcznej armii, który miał trafić pierwotnie do magazynów Wehrmachtu.

Działania na  terenach słowackich umożliwiały Niemcom stworzenie zagrożenia dla całej południowej granicy Polski, którą chroniły naturalne wzniesienia Karpat. Armia polska pozbawiona takiej ochrony i niespodziewająca się ataku ze strony sąsiada, z którym Polska utrzymywała normalne stosunki dyplomatyczne, musiała zostać w ten sposób zaskoczona i zdana na łaskę nieprzyjaciela. Ze znacznym wyprzedzeniem, jeszcze przed napadnięciem Polski, niemieckie przedstawicielstwo i dowództwo wojskowe w Słowacji przeprowadziło odpowiednie przygotowania. W kwietniu 1939 roku do słowackiego Ministerstwa Obrony Narodowej wprowadzono niemieckich doradców wojskowych, których zadaniem było dostosowanie armii słowackiej do wymogów niemieckiej dyscypliny wojskowej oraz przygotowanie przejścia armii niemieckiej przez Słowację na Polskę. W lecie roku 1939 przebudowano i odpowiednio przygotowano drogi, mosty i linie kolejowe – według wskazówek i potrzeb III Rzeszy.

Po rozmowach niemiecko-słowackich, prowadzonych w dniach 20 i 21 sierpnia 1939 roku, rząd słowacki przychylił się do żądania dowództwa wojsk niemieckich i  podjął decyzję o udostępnieniu Niemcom prawie całej słowackiej infrastruktury komunikacyjnej, łącznie z lotniskami leżącymi w pobliżu granicy z  Polską. W ten sposób na lotnisko w Spišskej Novej Vsi (pol. Nowej Wsi Spiskiej) przybyła niemiecka jednostka desantowa i zaopatrzeniowa Luftwaffe, której zadaniem było zaopatrzenie słowackich magazynów wojskowych i  lotnisk w odpowiednie materiały do prowadzenia wojny. W magazynach Kvetnica i  na lotniskach Piešťany, Žilina, Spišská Nová Ves i Vinné, z  których mogły startować bombowce i samoloty do nalotów na Polskę, rozpoczęło się gromadzenie paliwa lotniczego i  amunicji. Do Spiskiej Nowej Wsi na przykład dostarczono sześć wagonów pięćsetkilogramowych bomb lotniczych i 200 tysięcy litrów benzyny lotniczej.

W końcu sierpnia Niemcy przejęli ochronę przeciwlotniczą i  lądową mostów wzdłuż całej linii kolejowej Bratislava – Trenčín – Žilina – Spišská Nova Ves – Prešov. W tym samym też czasie przez Słowację przeszły niemieckie jednostki pancerne, konne i piesze, zajmując pozycje wyjściowe do ataku na słowacko-polskiej granicy.

Jednocześnie z wymienionymi krokami Niemców, dowództwo słowackie podjęło decyzję o tym, aby służbę graniczną na gorącej granicy słowacko-węgierskiej przejęły zmilitaryzowane oddziały Hlinkovej gardy (Gwardii Hlinki). W ten sposób wzmocniona została armia słowacka, która po ogłoszonej 28 sierpnia 1939 roku mobilizacji rezerwistów mogła być w szybkim tempie przygotowana do wyprawy na Polskę. Pod kryptonimem „Bernolák“ utworzona została armia polowa o liczbie docelowej ponad 150 tysięcy osób, składająca się z  trzech dywizji (Jánošík – dowódca płk. Pulanich, Škultéty – dowódca gen. Čunderlík, Rázus – dowódca płk. Malár) oraz utworzonej później zmotoryzowanej grupy bojowej w sile dywizji (Kalinčiak  – dowódca ppłk. Imro), którą oprócz piechoty tworzyły również oddziały artylerii, lotnictwo oraz  pociąg pancerny. Stan liczebności armii słowackiej kulminował około 20 września 1939 roku, gdy wraz ze zmobilizowanymi rezerwami przedstawiał łącznie (podobno) 151 306 żołnierzy i oficerów.

Jednostki słowackie w dniu 30 sierpnia 1939 roku przerzucone zostały pod północną granicę Słowacji, włączone do niemieckiego zgrupowania Heeresgruppe Süd oraz podporządkowane 14.armii niemieckiej, której dowódcą był generał pułkownik W. List. W dniu 1 września 1939 roku, o godz. 5.00, przy boku niemieckiego agresora ruszyły do ataku na Polskę. Minister obrony narodowej Słowacji, generał Ferdinand Čatloš, jako głównodowodzący wojsk słowackich wydał bowiem słowackim żołnierzom rozkaz do przekroczenia polsko-słowackiej granicy państwowej. We wspomnianym rozkazie, opublikowanym później w prasie słowackiej (np. w gazecie „Slovák” z 3 IX 1939) między innymi stwierdził, że znów naród słowacki, słowackie wojsko stoi przed historyczną próbą. Własne interesy połączyły je z armią niemiecką i przeciwstawiły stosunkom z Polską, z którą od teraz zaczęły się wrogie stosunki.

Warto zaznaczyć, że Słowacja i Polska utrzymywały ze sobą normalne stosunki dyplomatyczne. Między obydwoma państwami nie było powodów do spięć i konfliktów. Polska nie wypowiedziała wojny Państwu Słowackiemu, ani go nie napadła.

Mimo zobowiązania Niemiec, że wojsko słowackie nie będzie brało udziału w operacjach wojennych poza granicami Słowacji, szef niemieckiej misji wojskowej gen. por. E. Engelbrecht nakazał słowackiemu ministrowi obrony narodowej (gen. F. Čatloš), aby jednostki słowackie zaatakowały Polskę na wschód od Tatr i w rejonie Przełęczy Dukielskiej. Chociaż Čatloš nie miał politycznego prawa do takiego działania, jednak polecenie wykonał.

Na rozkaz z  Berlina i Bratysławy, dnia 1 IX 1939 roku armia słowacka przyłączyła się do kampanii niemieckiej przeciwko Polsce, zajmując przede wszystkim miejscowości, które w wyniku ustaleń komisji rozjemczych i umów pokojowych z roku 1920 Czechosłowacja odstąpiła Polsce w zamian za zajęte przez oddziały czeskie obszary Zaolzia. Działania wojsk słowackich ograniczyły się właściwie jednak do pasa przygranicznego. Współpracując z Niemcami, przeprowadziły one atak na Polskę z odcinka Tvrdošín – Kežmarok. W operacjach wojskowych i w wojnie wrześniowej przeciwko Polsce wzięło bezpośredni udział ponad 50 tysięcy (51 306) żołnierzy słowackich.

Przygotowaniami do uderzenia na Polskę objęte zostało również słowackie lotnictwo, które oznaczono kryptonimem „Lilia“. Najpierw w stan gotowości bojowej postawione zostały cztery eskadry obserwacyjne z samolotami Letov Š-328 i  64.eskadra zwiadu lotniczego z  różnorodnym parkiem lotniczym. Później uaktywniono również cztery eskadry myśliwskie, które tworzyły przeważnie samoloty Avia B-534 i  trzy oddziały artylerii przeciwlotniczej. Wymienione słowackie oddziały lotnicze wraz z  niemieckimi siłami lotniczymi, rozmieszczonymi przejściowo w Słowacji, posiadały nad słabymi i  niewielkimi jednostkami polskiego lotnictwa, stacjonującymi w rejonach południowej Polski, wyraźną przewagę.

W ataku na Polskę wzięły udział dwie eskadry myśliwskie (39. i  40.) z dwudziestoma samolotami Avia B-534 oraz  samoloty 16. eskadry obserwacyjnej (około 10 samolotów Letov Š-328) lotnictwa słowackiego, które podczas kampanii wrześniowej wspierały atakujące wojska lądowe, eskortowały niemieckie samoloty bombowe, niszczyły bombami polskie trasy komunikacyjne, zrzucały ulotki propagandowe i zapewniały utrzymanie łączności.

Lotnictwo polskie w wyniku masowego i  niespodziewanego ataku niemieckiego zostało sparaliżowane i  praktycznie zniszczone zaraz na początku walk wrześniowych. Jego działanie ograniczało się przeważnie tylko do lotów obserwacyjnych i  zwiadowczych. Mimo to już 1 września 1939 roku nad terytorium Słowacji przedostały się dwa polskie samoloty.

Jednemu z  polskich pilotów udało się wtedy, mimo ostrzału ochrony przeciwlotniczej, przedostać na samolocie PZL-23 nad lotnisko w Spišskej Novej Vsi i obfotografować je. Słowackie Avie B-534 nie mogły przeciwko Polakowi wystartować z powodu kłopotów ze sprężonym powietrzem, które uniemożliwiły uruchomienie silników. Podobna sytuacja powtarzała się przez następne dni września, gdy pojedyńcze samoloty polskie przelatywały głównie nad przygranicznym obszarem Słowacji, próbując sporadycznie i bez większego powodzenia atakować słowackie jednostki wojskowe. Ostrzelały na przykład koło miejscowości Habura słowacki samochód wojskowy i oddział piechoty w Preszowie. I chociaż nie wyrządziły większych szkód (nie było ofiar w ludziach), to jednak zmusiły dowództwo słowackie do przerzucenia w dniu 6 września w rejon wschodniej Słowacji niewielkich sił powietrznych. Na polowe lotnisko Ňaršany (Niarszany – obecnie Ražňany, czyli Rażniany) w pobliżu miasta Prešov i Kamenica nad Cirohou (blisko Humennégo), przesunięte zostały klucze złożone z trzech samolotów Avia B-534. Ich zadaniem było ograniczenie lotów obserwacyjnych i bojowych polskiego lotnictwa nad obszarem wschodniej Słowacji. Jeszcze tego samego dnia doszło do pierwszego spotkania lotników słowackich z polskimi w powietrzu. W dniu 6 września 1939 roku polski samolot obserwacyjny Lublin R-XIII D, który pilotowali por. Edward Porada i kapitan Marian Piasecki przedostał się nad terytorium słowackie, aż do rejonu na północny zachód od Preszowa. Z lotniska polowego przy tym mieście wystartował przeciwko niemu klucz trzech Avii, których pilotami byli kpt. (rotník) František Hanovec oraz kaprale Martin Žiaran i Viliam Jaloviar. Po krótkiej walce powietrznej polski samolot został trafiony i  spadł płonąc na ziemię na obszarze miejscowości Ostrovany (niedaleko Preszowa). Obydwaj członkowie polskiej załogi samolotu zginęli i pochowani zostali na cmentarzu wojskowym w Preszowie.

slov

Żołnierze słowackiego zwiadu konnego w kampanii przeciwko Polsce – wrzesień 1939
(źródło: http://veridicusmercurius.blog.cz/en/0703/general-mvdr-mikulas-ferjencik)

 

Było to pierwsze zwycięstwo lotników słowackich w walce powietrznej. Jeden ze zwycięskich pilotów słowackich, kapral Viliam Jaloviar, zginął wkrótce w wypadku.

Niesprzyjająca lotom pogoda, panująca w Karpatach w pierwszym tygodniu września, wyraźnie ograniczyła bojową aktywność lotnictwa słowackiego i  niemieckiego, które w tym czasie przelatywało tylko nad Słowacją. Jego celem były wtedy naloty Lwowa i  jego okolicy oraz atakowanie celów wojskowych i  gospodarczych w południowej Polsce. Później przerzucone zostały do Słowacji znaczne siły powietrzne niemieckiej Luftwaffe, które tworzyły samoloty bombowe Dornier Do-17 Z, Junkers 87 B.1-Stuka i samoloty myśliwskie Messerschmitt Bf-109. Operowały z lotnisk Spisšská Nová Ves i Vinné do 23 września 1939 roku.

Samoloty słowackie z  lotniska Vinné (niedaleko miasta Michalovce) latały jako eskorta i ochrona niemieckich „Stukasów“, które bombardowały cele w południowej Polsce, a także koło Lwowa. I  tak na przykład w dniu 9 września 1939 roku współdziałały z niemieckimi samolotami szturmowymi (Stukasy) przy nalocie stacji kolejowych Drohobycz i Stryj, podczas którego zestrzelony został plutonowy Viliam Grúň. Pilot wylądował na uszkodzonej maszynie Avia B-534 poza linią frontu i został wzięty do polskiej niewoli. Pod osłoną nocy udało mu się jednak zbiec. Po trzech dniach dramatycznej ucieczki trafił na pierwszą linię frontu wojsk niemieckich pod Baligrodem i stąd później do macierzystej jednostki lotniczej. Jego samolot wycofujący się żołnierze polscy zniszczyli. Po 8 września 1939 roku nastąpiło całkowite sparaliżowanie czynności lotnictwa polskiego, które było zniszczone i nie mogło właściwie w ogóle walczyć.

Piloci słowaccy latali dalej z niemieckimi samolotami bombowymi na odległości 60 – 90 km w głąb terytorium Polski. W dniu 17 września współdziałali z pilotami niemieckimi przy nalocie na Hłuboczek Wielki, którego ochronę przeciwlotniczą stanowili czescy i słowaccy legioniści. W ten sposób po raz pierwszy – lecz nie ostatni – podczas drugiej wojny światowej Słowacy walczyli przeciwko Słowakom.

Po przesunięciu się Niemców w głąb obszaru Polski, lotniska słowackie straciły swoje znaczenie. Lotnictwo polskie było pokonane i nie przedstawiało już żadnego zagrożenia i  przeszkody dla bombowców niemieckich. Samoloty Luftwaffe przerzucone zostały z lotnisk słowackich na tereny polskie. Dalszy pobyt lotników słowackich w pobliżu granicy z Polską już nie był potrzebny i dlatego 18 września 1939 roku powrócili oni z powrotem na lotnisko Piešťany.

slov578

Żołnierze słowaccy w marszu na Polskę – wrzesień 1939
(źródło: http://ioh.pl/artykuly/pokaz/trzeci-agresor-we-wrzeniu–r,1065/)

 

Samoloty niemieckiej Luftwaffe natomiast przerzucone zostały w końcu września za posuwającą się naprzód w głąb Polski armią lądową Wehrmachtu, która – po zdradzieckiej i  niespodziewanej napaści ZSRR na Polskę – ramię w ramię z  Armią Czerwoną likwidowała resztki polskiego oporu na południu Polski.

Ogólnie biorąc, kampania polska zakończyła się względnym sukcesem Słowacji. Armia słowacka podczas całej wyprawy na Polskę straciła tylko 18 żołnierzy, 46 zostało rannych, a 11 uważano za zaginionych. Piloci, którzy wzięli bezpośredni udział w napaści na Polskę, nie ponieśli żadnych strat. Rozkazem z dnia 23 września 1939 gen. Čatloš zarządził początek demobilizacji jednostek wojskowych „Bernoláka“.

Po zakończeniu działań i okupacji Polski, którą – zgodnie z tajnym porozumieniem J. von Ribbentrop – W.Mołotow – napadła zdradziecko od tyłu 17 IX 1939 armia sowiecka, Adolf Hitler przysłał premierowi słowackiego rządu, drowi Jozefowi Tiso, telegram dziękczynny. Niemiecki kanclerz dziękował w nim za zdecydowane stanowisko i za wypróbowane braterstwo broni. W telegramie zapewniał, że naród niemiecki i jego rząd takie stanowisko w pełni docenia i w pełnej mierze wynagrodzi.

Doceniając zasługi Państwa Słowackiego, w październiku 1939 roku Adolf Hitler uczynił dwa wielkoduszne gesty. Pozwolił na przyłączenie do Słowacji miejscowości i obszarów Orawy i Spisza, które na mocy układów pokojowych i rozstrzygnięć dyplomatycznych w latach 1920–24 i w 1938 roku znalazły się w granicach Polski, oraz przyznał drowi Jozefowi Tiso Krzyż Wielki Niemieckiego Orła, z okazji jego jednomyślnego wybrania przez parlament słowacki na prezydenta Państwa Słowackiego (26 X 1939).

slov987

Polscy jeńcy wojenni w niewoli słowackiej – wrzesień 1939
(źródło: http://www.panzernet.net/php/index.php?topic=5376.0)

 

Przyłączenie polskich obszarów Orawy i  Spisza uchwalili słowaccy posłowie w ustawie z 22 XII 1939. I  tak, według przekonania niektórych krótkowzrocznych polityków, sprawiedliwości stało się zadość. Tereny słowackie, zajęte kiedyś na mocy niesprawiedliwych układów przez Polskę, powróciły wreszcie do Macierzy. Skończyć się miał też ucisk narodowy żyjących na tych obszarach Słowaków. Co więcej, Słowacja pozbyć się miała agresywnego sąsiada, likwidując niebezpieczeństwo zagrażające młodemu państwu. Chociaż teraz nastał dla narodu polskiego trudny i  ciężki okres okupacji, miała być to przede wszystkim „zasługa“ polityki jego przedstawicieli, którzy mu zgotowali los, jakiego naród słowacki – dzięki swoim przywódcom – uniknął.

Po zakończeniu kampanii wojennej przeciwko Polsce, armię słowacką zorganizowano na wzór niemiecki. Do strategicznych zakładów przemysłowych i słowackich jednostek wojskowych zostali przydzieleni niemieccy doradcy. Ich zadaniem była kontrola modernizacji armii słowackiej, wyposażenia, rezerw materiałowych i ludzkich. Niemcy przeniknęli głęboko do wszystkich dziedzin gospodarki słowackiej, wojskowości, życia społeczno-politycznego decydująco wpływając na politykę zewnętrzną i wewnętrzną Państwa Słowackiego.

 

 

Literatura i źródła:

Vojenský historický ústav  – spisy tajné a dôverné veliteľstva „Bernolák“; Androvič Š., Poľské ťaženie, Historia.Revue o dejinách spoločnosti; Hrnko A., Nemecká vojenská misia na Slovensku 1939-1944, Historia.Revue o dejinách spoločnosti, 2/2002; Klimko J., Vývoj územia Slovenska a utváranie jeho hraníc, Bratislava 1980 – cit.: Fedor Hondek, Vznik hraníc Slovenska, 1931; Lettrich J., Dejiny novodobého Slovenska, Bratislava 1993; Oszczęda W.I., Udział Słowacji w niemieckiej wyprawie wojennej przeciwko Polsce w roku 1939, Almanach Muszyny 2004, str. 67-90; http://ioh.pl/artykuly/pokaz/trzeci-agresor-we-wrzeniu–r,1065/;  http://sturmovik.webzdarma.cz/svzlietadla.html; http://veridicusmercurius.blog.cz/en/0703/general-mvdr-mikulas-ferjencik; www.atlas.sk; www.libertas.host.sk, Slovenskí letci – boj pokračuje (poľská kampaň) – sygn.Peter; http://www.panzernet.net/php/index.php?topic=5376.0

 

 

 

Waldemar Ireneusz Oszczęda

 

Pridajte Komentár

Vaša e-mailová adresa nebude zverejnená. Vyžadované polia sú označené *

sk_SKSlovak

Z organizačných a technických dôvodov rušíme oslavy- Deň poľskej vlajky a poľskej diaspóra 18.5.2024 v Rajeckých Tepliciach. O náhradnom termíne Vás budeme informovať.