Wybory do PE 2014. Tak głosowała Europa

Niemcy

W Niem­czech wy­ni­ki zgod­ne są z prze­wi­dy­wa­nia­mi. Wy­gry­wa cha­dec­ka CDU/CSU, na dru­gim miej­scu są so­cjal­de­mo­kra­ci z SPD. Kilka man­da­tów wy­wal­czy­ła eu­ro­scep­tycz­na Al­ter­na­ty­wa dla Nie­miec.

Son­da­żo­we wy­ni­ki po­ka­zu­ją, że blok par­tii cha­dec­kich CDU/CSU do­stał bli­sko 36 proc. gło­sów. To naj­lep­szy re­zul­tat w tym gło­so­wa­niu, ale cha­de­cja stra­ci­ła 2 punk­ty w po­rów­na­niu do ostat­nich Eu­ro­wy­bo­rów. Swój wynik po­pra­wi­li za to so­cjal­de­mo­kra­ci. Na SPD gło­so­wa­ło 27 proc. upraw­nio­nych. Na trze­cim miej­scu jest par­tia Zie­lo­nych, na czwar­tym – post­ko­mu­ni­stycz­na Le­wi­ca. Co naj­mniej sześć man­da­tów przy­pad­nie eu­ro­scep­tycz­nej Al­ter­na­ty­wie dla Nie­miec, która zgro­ma­dzi­ła nie­ca­łe 7% gło­sów. To suk­ces tego ugru­po­wa­nia, które dzia­ła na nie­miec­kiej sce­nie po­li­tycz­nej do­pie­ro od roku.

Do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go do­sta­li się kan­dy­da­ci jesz­cze kilku mniej­szych nie­miec­kich par­tii. Praw­do­po­dob­nie jeden man­dat wy­wal­czy skraj­nie pra­wi­co­wa NPD, która ko­rzy­sta z faktu, że w Niem­czech nie obo­wią­zu­je próg wy­bor­czy. Fre­kwen­cja wy­nio­sła około 48 pro­cent.

Francja

We Fran­cji wy­bo­ry do Eu­ro­par­la­men­tu wy­gra­ła skraj­na pra­wi­ca. Wstęp­ne wy­ni­ki wska­zu­ją, że klę­skę po­nie­śli rzą­dzą­cy so­cja­li­ści.

Na Front Na­ro­do­wy swoje głosy od­da­ła co czwar­ta osoba bio­rą­ca udział w wy­bo­rach eu­ro­pej­skich. Skraj­na pra­wi­ca o zde­cy­do­wa­nie an­ty­eu­ro­pej­skiej ide­olo­gii, gło­szą­ca za­miar wy­co­fa­nia Fran­cji ze wspól­nej wa­lu­ty euro i za­blo­ko­wa­nia pro­ce­su bu­do­wy zjed­no­czo­nej Eu­ro­py, o pięć proc.​wyprze­dzi­ła opo­zy­cyj­ną, pro­eu­ro­pej­ską pra­wi­cę z UMP. Wy­bo­ry za­koń­czy­ły się klę­ską rzą­dzą­cych so­cja­li­stów, któ­rzy uzy­ska­li naj­niż­szy w hi­sto­rii wynik – około 14 proc.

Li­der­ka Fron­tu Na­ro­do­we­go Ma­ri­ne Le Pen uzna­ła, że wy­ni­ki wy­bo­rów świad­czą o tym, iż nie­pod­le­gły naród wziął przy­szłość w swoje ręce, chce sam być ko­wa­lem swego losu, do­ma­ga­jąc się po­li­ty­ki zgod­nej z ocze­ki­wa­nia­mi Fran­cu­zów i skie­ro­wa­nej do Fran­cu­zów. Li­der­ka skraj­nej pra­wi­cy do­da­ła, że jej ro­da­cy nie chcą żyć pod prę­gie­rzem prawa na­rzu­ca­ne­go z ze­wnątrz przez ko­mi­sa­rzy.

Szef rządu fran­cu­skie­go Ma­nu­el Valls przy­znał, że hi­sto­rycz­nie ni­skie wy­ni­ki so­cja­li­stów są dla niego po­tęż­nym wstrzą­sem. Pre­mier dodał, że na­le­ży bez­zwłocz­nie przy­spie­szyć zmia­ny, bo Fran­cji po­trzeb­ne są re­for­my. I le­wi­ca i pra­wi­ca nie bar­dzo się pa­li­ły do ich wpro­wa­dza­nia, a teraz Front Na­ro­do­wy na tym ko­rzy­sta.

Wielka Brytania

W Wiel­kiej Bry­ta­nii Par­tia Nie­pod­le­gło­ści UKIP speł­ni­ła przed­wy­bor­cze prze­po­wied­nie. Po pół­no­cy z pierw­szych wy­li­czeń wy­ni­ka­ło, że zdo­by­ła pra­wie 30 proc. gło­sów – tyle, co obie par­tie ko­ali­cji kon­ser­wa­tyw­no-li­be­ral­nej razem wzię­te.

To jesz­cze nie­peł­ne wy­ni­ki, ale już widać z nich, że w po­rów­na­niu z po­przed­ni­mi wy­bo­ra­mi Kon­ser­wa­ty­ści i Li­be­ra­ło­wie stra­ci­li 11 proc.  gło­sów, pod­czas gdy UKIP zy­skał ponad 12 proc. Eu­ro­wy­bo­ry po­gnę­bi­ły Par­tię Li­be­ral­no-De­mo­kra­tycz­ną, która stra­ci­ła ponad po­ło­wę swo­ich wy­bor­ców za­wie­dzio­nych udzia­łem Li­be­ra­łów w ko­ali­cji z to­ry­sa­mi. Co naj­mniej dwóch li­be­ral­nych kan­dy­da­tów na eu­ro­po­słów za­żą­da­ło nawet dy­mi­sji swego li­de­ra, wi­ce­pre­mie­ra Nicka Cleg­ga.

Tym­cza­sem zwy­cię­ski UKIP ma jed­nak pre­ten­sje do jesz­cze wyż­sze­go wy­ni­ku i żal do ko­mi­sji wy­bor­czej. Jego nazwa wid­nia­ła al­fa­be­tycz­nie na samym dole listy par­tii na kar­tach wy­bor­czych, które wy­da­wa­no gło­su­ją­cym za­gię­te dwu­krot­nie. Po­dob­no część nie za­uwa­ży­ła dru­gie­go zgię­cia i dzwo­ni­ła potem do cen­tra­li UKIP z py­ta­nia­mi, dla­cze­go nie było go na for­mu­la­rzu. Lider par­tii Nigel Fa­ra­ge miał też żal do ko­mi­sji wy­bor­czej, że nie za­kwe­stio­no­wa­ła nazwy nie­wiel­kiej kon­ku­ren­cyj­nej Par­tii Nie­pod­le­gło­ści, nie­mal pla­gia­tu nazwy UKIP, co mogło rów­nież zmy­lić część wy­bor­ców.

Włochy

We Wło­szech, gdzie gło­so­wa­nie w Eu­ro­wy­bo­rach za­koń­czy­ło się do­pie­ro o 23.00 i trwa ob­li­cza­nie głów, za­no­si się na spek­ta­ku­lar­ne zwy­cię­stwo rzą­dzą­cej par­tii de­mo­kra­tycz­nej. Po­raż­kę od­nio­sły za­rów­no ruch 5 gwiazd by­łe­go ko­mi­ka Beppe Gril­lu, jak i Forza Ita­lia Si­lvio Ber­lu­sco­nie­go

Re­al­ne wy­ni­ki, po­da­wa­ne przez mi­ni­ster­stwo spraw we­wnętrz­nych, po­twier­dza­ją wcze­śniej­sze son­da­że i pro­jek­cje. Par­tia de­mo­kra­tycz­na zdo­by­ła ponad 40 pro­cent gło­sów, ruch 5 gwiazd prze­kro­czył nie­znacz­nie 20 proc., a po­par­cie dla Forza Ita­lia za­trzy­ma­ło się na 15. W ubie­gło­rocz­nych wy­bo­rach do kra­jo­we­go par­la­men­tu de­mo­kra­ci i par­tia Si­lvio Ber­lu­sco­nie­go zdo­by­ły po 29 proc. gło­sów, a de­biu­tu­ją­cy na po­li­tycz­nej are­nie ruch Beppe Gril­lo jedną czwar­tą. W po­rów­na­niu z tymi wy­ni­ka­mi stan po­sia­da­nia zwięk­szy­ła tylko par­tia de­mo­kra­tycz­na. W kam­pa­nii ruch 5 gwiazd i Forza Ita­lia skon­cen­tro­wa­ły się na spra­wach kra­jo­wych, a eu­ro­wy­bo­ry przed­sta­wi­ły jako re­fe­ren­dum za rzą­dem Ren­zie­go lub prze­ciw­ko. Pre­mier pod­jął to wy­zwa­nie i wy­grał.

Czechy i Słowacja

Pań­stwa te zna­la­zły się w ogo­nie wy­bo­rów do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. Po­wo­dem jest wy­jąt­ko­wo niska fre­kwen­cja w obu kra­jach. Do cze­skich lo­ka­li wy­bor­czych przy­szło za­le­d­wie 18 proc. upraw­nio­nych. Na Sło­wa­cji wynik był jesz­cze gor­szy. Z moż­li­wo­ści gło­so­wa­nia sko­rzy­sta­ło je­dy­nie 13 pro­cent wy­bor­ców. Udział w gło­so­wa­niach eu­ro­pej­skich był w obu kra­jach naj­niż­szy w hi­sto­rii wszyst­kich wy­bo­rów.

W Cze­chach wy­grał ruch ANO 2011 mi­liar­de­ra An­dre­ja Ba­bi­sza, obec­ne­go mi­ni­stra fi­nan­sów, który wy­prze­dził o nie­speł­na dwie dzie­sią­te pro­cen­ta cen­tro­pra­wi­co­we ugru­po­wa­nie TOP 09 i o 2 punk­ty pro­cen­to­we sto­ją­cych na czele ko­ali­cji rzą­dzą­cej so­cjal­de­mo­kra­tów.

Na­to­miast na Sło­wa­cji zwy­cię­ży­ła so­cjal­de­mo­kra­tycz­na par­tia SMER pre­mie­ra Ro­ber­ta Fico. Zdo­by­ła pra­wie jedną czwar­tą gło­sów i wy­raź­nie wy­prze­dzi­ła chrze­ści­jań­skich de­mo­kra­tów o ponad dzie­sięć pro­cent. Czesi będą mieć w Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim 21 man­da­tów. Na­to­miast Sło­wa­cy 13. W obu kra­jach prze­gra­ły z kre­te­sem ugru­po­wa­nia na­cjo­na­li­stycz­ne i kse­no­fo­bicz­ne.

Austria

Cen­tro­pra­wi­co­wa Au­striac­ka Par­tia Lu­do­wa (OeVP) wy­gra­ła w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go w Au­strii, zdo­by­wa­jąc bli­sko 28 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żu prze­pro­wa­dzo­ne­go po wyj­ściu z lo­ka­li wy­bor­czych. Wzro­sło po­par­cie dla skraj­nej pra­wi­cy.

So­cjal­de­mo­kra­tycz­na Par­tia Au­strii (SPOe) uzy­sku­je 23,9 proc. Par­tia Lu­do­wa i so­cjal­de­mo­kra­ci współ­rzą­dzą obec­nie Au­strią.

Trze­cie miej­sce zaj­mu­je skraj­nie pra­wi­co­wa Au­striac­ka Par­tia Wol­no­ści (FPOe) – uzy­sku­jąc 19,9 proc. po­par­cia. Par­tia ta sy­gna­li­zu­je, że chce wraz z fran­cu­skim Fron­tem Na­ro­do­wym Ma­ri­ne Le Pen utwo­rzyć w nowym Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim wspól­ną frak­cję.

FPOe uzy­ska­ła w po­przed­nich wy­bo­rach do PE w 2009 roku 12,7 proc. gło­sów. Jest trze­cią siłą po­li­tycz­ną w Au­strii. W unij­nej kam­pa­nii wy­bor­czej gło­si­ła hasła eu­ro­scep­tycz­ne.

We­dług exit polls na Zie­lo­nych przy­pa­da 14,2 proc. gło­sów, a nowa for­ma­cja – par­tia li­be­ral­na NEOS-No­wa Au­stria – do­sta­ła 8,5 proc.

Jak pisze AFP, ze sceny po­li­tycz­nej znika prak­tycz­nie BZOe (So­jusz na rzecz Przy­szło­ści Au­strii), par­tia skraj­nie pra­wi­co­we­go Jo­er­ga Ha­ide­ra, który zgi­nął w 2008 roku w wy­pad­ku sa­mo­cho­do­wym. Par­tia ta może otrzy­mać je­dy­nie 0,5 proc. gło­sów. W li­czą­cym 751 miejsc Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim na Au­strię przy­pa­da 18 miejsc.

Hiszpania

Wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wy­gra­ło w Hisz­pa­nii rzą­dzą­ce ugru­po­wa­nie – Par­tia Lu­do­wa. Zdo­by­ło ono jed­nak o 7 miejsc mniej niż w 2009 roku. So­cja­li­ści (PSOE), naj­więk­sza par­tia opo­zy­cji, stra­ci­li aż 9 eu­ro­de­pu­to­wa­nych. Do Stras­bur­ga do­sta­ło się 10 hisz­pań­skich par­tii. Więk­szość z nich na­le­ży do le­wi­cy i żadna nie re­pre­zen­tu­je po­glą­dów skraj­nie pra­wi­co­wych. W elek­cji uczest­ni­czy­ło 45,6 proc. upraw­nio­nych.

Wszyst­kie przed­wy­bor­cze son­da­że za­po­wia­da­ły, że naj­więk­sze ugru­po­wa­nia zo­sta­ną uka­ra­ne przez gło­su­ją­cych. Głów­nie za po­li­ty­kę za­ci­ska­nia pasa oraz ko­rup­cję po­li­ty­ków róż­ne­go szcze­bla. Nikt jed­nak nie prze­wi­dział, że Par­tia Lu­do­wa i so­cja­li­ści stra­cą aż tylu eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Spo­śród 10 par­tii, które we­szły do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go 5 to ugru­po­wa­nia le­wi­co­we a 4 – par­tie, które przed pię­cio­ma mie­sią­ca­mi wy­ło­ni­ły się z ru­chów spo­łecz­nych. Jedna z nich – „Po­de­mos“, czyli „Mo­że­my“ – zdo­by­ła 5 de­pu­to­wa­nych i stała się czwar­tą co do wiel­ko­ści, hisz­pań­ską par­tią w Stras­bur­gu.

Naj­wię­cej, ponad 55 proc. upraw­nio­nych, po­szło do wy­bo­rów w Ka­ta­lo­nii. Zwy­cię­ży­ła tam Le­wi­ca Re­pu­bli­kań­ska (ERC), par­tia, która opo­wia­da się za ode­rwa­niem re­gio­nu od Hisz­pa­nii.

Portugalia

So­cja­li­stycz­na opo­zy­cja w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Eu­ro­par­la­men­tu w Por­tu­ga­lii po­ko­na­ła rzą­dzą­cą kra­jem cen­tro­pra­wi­co­wą ko­ali­cję – wy­ni­ka z son­da­żo­wych wy­ni­ków gło­so­wa­nia. Jak ko­men­tu­je agen­cja AFP, wy­bor­cy od­rzu­ci­li po­li­ty­kę cięć i oszczęd­no­ści.

Par­tia So­cja­li­stycz­na (PS) zdo­by­ła 30-36 proc. gło­sów, co ozna­cza, że do PE wej­dzie od sied­miu do dzie­wię­ciu eu­ro­de­pu­to­wa­nych z tego ugru­po­wa­nia. Wspól­ny blok wy­bor­czy rzą­dzą­cej kra­jem ko­ali­cji so­cjal­de­mo­kra­tów (PSD) i pra­wi­co­wo-cen­tro­wej CDS-PP otrzy­mał 25-29 proc. gło­sów.

AFP pisze, że jeśli te wy­ni­ki się po­twier­dzą, bę­dzie to wiel­ki cios dla pre­mie­ra Pedro Pas­so­sa Co­el­ho, ponad rok przed wy­bo­ra­mi par­la­men­tar­ny­mi pla­no­wa­ny­mi na je­sień 2015 r.

Fre­kwen­cja wy­nio­sła od 34 do 39 proc., w po­rów­na­niu do 36,8 proc. w po­przed­nich wy­bo­rach w 2009 r. Re­kor­do­wo niska – 35,5 proc. – była ona w 1994 roku. 9,7 mln Por­tu­gal­czy­ków wy­bie­ra­ło w nie­dzie­lę 21 eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Holandia

Eu­ro­scep­tycz­na Par­tia na rzecz Wol­no­ści (PVV) za­ję­ła trze­cie miej­sce w Ho­lan­dii. Z re­zul­ta­tów opu­bli­ko­wa­nych w nie­dzie­lę wie­czo­rem wy­ni­ka, że zdo­by­ła 13,2 proc. gło­sów i czte­ry man­da­ty do PE.

Par­tia na rzecz Wol­no­ści Ge­er­ta Wil­der­sa, któ­rej son­da­że przed­wy­bor­cze wró­ży­ły zde­cy­do­wa­ne zwy­cię­stwo, zdo­by­ła o 3,5 proc. mniej gło­sów niż w wy­bo­rach do PE w 2009 roku.

Wy­bo­ry wy­gra­li pro­eu­ro­pej­scy chrze­ści­jań­scy de­mo­kra­ci, któ­rzy zdo­by­li pięć man­da­tów, przed cen­tro­le­wi­co­wą i rów­nież pro­eu­ro­pej­ską par­tią De­mo­kra­ci 66 (czte­ry man­da­ty). Rzą­dzą­ca cen­tro­pra­wi­co­wa VVD zdo­by­ła trzy man­da­ty, tyle samo co so­cjal­de­mo­kra­tycz­na Par­tia Pracy.

Fre­kwen­cja wy­bor­cza wy­nio­sła 37 proc. i była o dwa punk­ty pro­cen­to­we wyż­sza niż w po­przed­nich wy­bo­rach pięć lat temu.

Grecja

W Gre­cji suk­ces od­nio­sła skraj­nie le­wi­co­wa Sy­ri­za, która sprze­ci­wia się pla­no­wi ra­tun­ko­we­mu Unii Eu­ro­pej­skiej, za­kła­da­ją­ce­mu zna­czą­ce cię­cia. Otrzy­ma­ła 26,7 pro­cent gło­sów, a rzą­dzą­ca par­tia pre­mie­ra Sa­ma­ra­sa, Nowa De­mo­kra­cja – 22,8 pro­cent. Ko­ali­cjant – so­cja­li­ści z PA­SOK-u – uzy­ska­li tylko 8 pro­cent.

Węgry

Rzą­dzą­ca na Wę­grzech pra­wi­ca wy­gra­ła wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. Jak po­in­for­mo­wa­ła w nie­dzie­lę póź­nym wie­czo­rem ko­mi­sja wy­bor­cza, par­tia Fi­desz pre­mie­ra Vik­to­ra Or­ba­na otrzy­ma­ła 51,5 proc. gło­sów, zdo­by­wa­jąc 12 z 21 man­da­tów do PE.

Skraj­nie pra­wi­co­wa par­tia Job­bik zdo­by­ła bli­sko 15 proc. gło­sów i trzy man­da­ty. Na opo­zy­cyj­ną Wę­gier­ską Par­tię So­cja­li­stycz­ną gło­so­wa­ło pra­wie 11 proc. wy­bor­ców (dwa man­da­ty). Fre­kwen­cja wy­bor­cza wy­nio­sła 28 proc.

Chorwacja

W Chor­wa­cji zwy­cię­ży­ła opo­zy­cyj­na Chor­wac­ka Wspól­no­ta De­mo­kra­tycz­na (HDZ), na którą za­gło­so­wa­ło 41 proc. wy­bor­ców – po­in­for­mo­wa­no po prze­li­cze­niu 90 proc. gło­sów. Fre­kwen­cja wy­nio­sła za­le­d­wie 25 proc. Chor­wa­ci wy­bie­ra­li 11 eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Cen­tro­le­wi­co­wa ko­ali­cja rzą­dzą­ca so­cjal­de­mo­kra­tycz­ne­go pre­mie­ra Zo­ra­na Mi­la­no­vi­cia otrzy­ma­ła je­dy­nie 29 proc. gło­sów. Do PE wej­dzie czte­rech eu­ro­de­pu­to­wa­nych z tej par­tii. Opo­zy­cyj­na HDZ bę­dzie miała o jed­ne­go eu­ro­po­sła wię­cej.

Do Eu­ro­par­la­men­tu wej­dzie też nowa le­wi­co­wa par­tia eko­lo­gów ORaH, na którą za­gło­so­wa­ło 9,4 proc. wy­bor­ców, a także So­jusz na rzecz Chor­wa­cji, skła­da­ją­cy się z ośmiu par­tii cen­tro­pra­wi­co­wych. So­jusz po­par­ło 7 proc. gło­su­ją­cych.

HDZ wy­grał wy­bo­ry do PE, choć li­de­rzy tej par­tii w ubie­głym roku zo­sta­li uzna­ni za win­nych sys­te­ma­tycz­nej ko­rup­cji w la­tach 2003-2009, gdy ugru­po­wa­nie było u wła­dzy.

Dru­gie miej­sce ko­ali­cji rzą­dzą­cej zwią­za­ne jest przede wszyst­kim z tym, że pod­czas dwóch i pół roku u wła­dzy nie udało się jej wy­pro­wa­dzić kraju z re­ce­sji. Były to dru­gie wy­bo­ry do PE w Chor­wa­cji, która do Unii we­szła w lipcu 2013 r. Po­przed­nie od­by­ły się w ubie­głym roku.

Rumunia

So­jusz par­tii cen­tro­le­wi­co­wych, z rzą­dzą­cy­mi w Ru­mu­nii so­cjal­de­mo­kra­ta­mi na czele, wy­grał nie­dziel­ne wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go, zdo­by­wa­jąc około 41 proc. gło­sów – wy­ni­ka z dwóch son­da­ży prze­pro­wa­dzo­nych po wyj­ściu gło­su­ją­cych z lo­ka­li wy­bor­czych.

Cen­tro­pra­wi­co­wa opo­zy­cyj­na Par­tia Na­ro­do­wo-Li­be­ral­na znaj­du­je się na dru­gim miej­scu, otrzy­mu­jąc 14 pro­cent gło­sów we­dług son­da­ży zre­ali­zo­wa­nych przez in­sty­tu­ty CURS i IRES.

Ko­lej­ne ugru­po­wa­nia to opo­zy­cyj­na Par­tia De­mo­kra­tycz­no-Li­be­ral­na (PD-L), skąd wy­wo­dzi się pre­zy­dent Tra­ian Ba­se­scu – 12 pro­cent, cen­tro­pra­wi­co­wy Ruch Lu­do­wy (PM) – nowa par­tia cie­szą­ca się po­par­ciem pre­zy­den­ta – 6 proc., De­mo­kra­tycz­ny Zwią­zek Wę­grów w Ru­mu­nii – też 6 pro­cent.

Skraj­nie pra­wi­co­wa Par­tia Wiel­kiej Ru­mu­nii otrzy­ma­ła je­dy­nie 2,5 proc. co po­zba­wia jej przy­wód­cę Cor­ne­liu Va­di­ma Tu­do­ra miej­sca w eu­ro­par­la­men­cie.

Na dwie go­dzi­ny przed za­mknię­ciem lo­ka­li wy­bor­czych fre­kwen­cja wy­nio­sła 26,52 pro­cent. Była ona i tak wyż­sza od po­przed­nich wy­bo­rów eu­ro­pej­skich, gdy wy­no­si­ła 21,63 proc.

Bułgaria

Cen­tro­pra­wi­co­wa par­tia GERB by­łe­go pre­mie­ra Bojko Bo­ry­so­wa otrzy­ma­ła naj­wię­cej gło­sów w nie­dziel­nym gło­so­wa­niu do PE w Buł­ga­rii – wy­ni­ka z son­da­żu prze­pro­wa­dzo­ne­go po wyj­ściu z lo­ka­li wy­bor­czych przez dwie agen­cje: Alpha Re­se­arch oraz Gal­lu­pa.

We­dług Alpha Re­se­arch GERB otrzy­mał 28,4 proc., rzą­dzą­ca w ko­ali­cji Buł­gar­ska Par­tia So­cja­li­stycz­na (BSP) 21,6 proc., zrze­sza­ją­cy tu­rec­ką mniej­szość Ruch na rzecz Praw i Swo­bód (DPS) – 15,5 proc. Zgod­nie z ocze­ki­wa­nia­mi 5,8-pro­cen­to­wy próg prze­kro­czy­ły po­pu­li­stycz­na par­tia Buł­ga­ria bez Cen­zu­ry oraz cen­tro­pra­wi­co­wy Blok Re­for­ma­tor­ski. We­dług son­da­żu Gal­lu­pa GERB otrzy­mał 19,8 proc. po­par­cia. Na­cjo­na­li­stycz­na Ataka nie prze­kro­czy­ła progu i nie bę­dzie miała swych przed­sta­wi­cie­li w PE. Fre­kwen­cja w wy­bo­rach do PE w Buł­ga­rii wy­nio­sła 33 proc., mniej niż w 2009 r.

W pierw­szych ko­men­ta­rzach ana­li­ty­cy pod­kre­śla­ją, że wy­ni­ki le­wi­cy są bar­dzo słabe, znacz­nie gor­sze od pro­gno­zo­wa­nych, i sta­wia­ją pod zna­kiem za­py­ta­nia jej dal­sze rządy w ko­ali­cji z DPS.

Szwecja

W Szwe­cji nie­dziel­ne wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wy­gra­ła Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na – wy­ni­ka z po­wy­bor­czej pro­gno­zy te­le­wi­zji SVT. Po raz pierw­szy man­da­ty uzy­ska­li skraj­nie pra­wi­co­wi Szwedz­cy So­cjal­de­mo­kra­ci i le­wi­co­wa par­tia Ini­cja­ty­wa Fe­mi­ni­stycz­na.

Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na zdo­by­ła 23,7 proc. gło­sów, a Par­tia Zie­lo­nych – 17,1 proc.

Wy­bo­ry do PE w Szwe­cji to wiel­ka po­raż­ka rzą­dzą­cej od ośmiu lat cen­tro­pra­wi­co­wej ko­ali­cji sku­pio­nej wokół kon­ser­wa­tyw­nej Umiar­ko­wa­nej Par­tii Ko­ali­cyj­nej. Ugru­po­wa­nie to zdo­by­ło je­dy­nie 13 proc. gło­sów, a jego ko­ali­cjant, pro­eu­ro­pej­ska Li­be­ral­na Par­tia Lu­do­wa 9,5 proc.

Man­da­ty eu­ro­par­la­men­ta­rzy­stów ze Szwe­cji otrzy­ma­ją po raz pierw­szy skraj­nie pra­wi­co­wi Szwedz­cy De­mo­kra­ci oraz le­wi­co­wa par­tia Ini­cja­ty­wa Fe­mi­ni­stycz­na. Oba ugru­po­wa­nia otrzy­ma­ły po 7 proc. gło­sów.

W PE swo­ich przed­sta­wi­cie­li nie bę­dzie mieć już szwedz­ka Par­tia Pi­ra­tów, która zdo­by­ła je­dy­nie 2,5 proc. gło­sów. Do­tych­czas miała dwóch eu­ro­po­słów, a swoją po­pu­lar­ność za­wdzię­cza­ła walce o moż­li­wość bez­płat­ne­go dzie­le­nia się pli­ka­mi przez in­ter­net.

Dania

Skraj­nie pra­wi­co­wa i kse­no­fo­bicz­na Duń­ska Par­tia Lu­do­wa (DF) zwy­cię­ży­ła w wy­bo­rach w Danii, zdo­by­wa­jąc 23,1 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żo­wych wy­ni­ków gło­so­wa­nia po za­mknię­ciu lo­ka­li wy­bor­czych, opu­bli­ko­wa­nych przez te­le­wi­zję pu­blicz­ną DR.

Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na, któ­rej prze­wod­ni­czą­cą jest pre­mier Helle Thor­ning-Schmidt, zna­la­zła się na dru­gim miej­scu i otrzy­ma­ła 20,5 proc. gło­sów. Duń­ska Par­tia Li­be­ral­na zdo­by­ła 17,2 proc., a So­cja­li­stycz­na Par­tia Lu­do­wa – 11,9 proc.

Jak po­da­je te­le­wi­zja DR, do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wej­dzie trzech eu­ro­po­słów na­cjo­na­li­stycz­nej DF, która jest obec­nie trze­cią siłą w duń­skim par­la­men­cie. Tyle samo eu­ro­de­pu­to­wa­nych będą mieli so­cjal­de­mo­kra­ci, a li­be­ra­ło­wie i so­cja­li­ści – po dwa man­da­ty. Trzy po­zo­sta­łe miej­sca po­dzie­lą mię­dzy sie­bie po­zo­sta­łe par­tie.

Belgia

Se­pa­ra­ty­stycz­ny Nowy So­jusz Fla­mandz­ki N-VA z ponad 30 proc. gło­sów zo­stał uzna­ny za zwy­cięz­cę nie­dziel­nych wy­bo­rów do par­la­men­tu fe­de­ral­ne­go w Bel­gii. Wy­bo­ry grożą po­wtór­ką kry­zy­su rzą­do­we­go, po­głę­bia­jąc prze­paść mię­dzy głów­ny­mi re­gio­na­mi: Flan­drią i Wa­lo­nią.

N-VA, ruch kie­ro­wa­ny przez bur­mi­strza An­twer­pii, naj­więk­sze­go mia­sta Flan­drii, Barta De We­ve­ra, zdo­był od 32 do 34 proc. gło­sów wy­bor­ców we Flan­drii – wy­ni­ka z czę­ścio­wych wy­ni­ków po­da­wa­nych przez bel­gij­skie media. Fla­mandz­cy cha­de­cy z CD&V mieli zdo­być 18-20 proc.

Wśród wy­bor­ców fran­cu­sko­ję­zycz­nych w Wa­lo­nii wy­gra­li so­cja­li­ści pre­mie­ra Bel­gii Elio Di Rupo, zdo­by­wa­jąc ok. 30 proc. po­par­cia.

Nowy So­jusz Fla­mandz­ki od dawna sprze­ci­wia się wspar­ciu fi­nan­so­we­mu dla bied­niej­szej Wa­lo­nii, fran­cu­sko­ję­zycz­ne­go re­gio­nu na po­łu­dniu kraju. De Wever, który jest obec­nie naj­po­pu­lar­niej­szym po­li­ty­kiem na pół­no­cy kraju, bu­do­wał kam­pa­nię wokół prze­ko­na­nia, że Wa­lo­nia jest ba­la­stem dla Flan­drii, unie­moż­li­wia­jąc jej roz­wój. De Wever opo­wia­da się za przy­zna­niem dwóm głów­nym re­gio­nom – ni­der­landz­ko­ję­zycz­nej Flan­drii i fran­cu­sko­ję­zycz­nej Wa­lo­nii – prak­tycz­nie wszyst­kich pre­ro­ga­tyw, po­zo­sta­wia­jąc pań­stwu fe­de­ral­ne­mu je­dy­nie pro­wa­dze­nie po­li­ty­ki obron­nej i za­gra­nicz­nej.

W po­przed­nich wy­bo­rach N-VA także zdo­był naj­wię­cej gło­sów, ale nie był w sta­nie utwo­rzyć ko­ali­cji. Moż­li­wym sce­na­riu­szem po nie­dziel­nych wy­bo­rach jest ko­lej­na ka­den­cja li­czą­cej sześć par­tii ko­ali­cji zrze­sza­ją­cej wszyst­kie głów­ne ugru­po­wa­nia poza N-VA i Zie­lo­ny­mi (so­cja­li­ści, li­be­ra­ło­wie, cha­de­cy – za­rów­no fla­mandz­cy, jak i fran­ko­foń­scy) pod prze­wod­nic­twem zwo­len­ni­ka jed­no­ści Bel­gii Elio Di Rupo, który był ne­go­cja­to­rem w cza­sie ostat­nich roz­mów o two­rze­niu rządu, a osta­tecz­nie pod ko­niec 2011 roku zo­stał pre­mie­rem. Moż­li­wa jest rów­nież po­wtór­ka rzą­dów tej ko­ali­cji, ale z innym li­de­rem.

Elio Di Rupo obie­cu­je kon­ty­nu­owa­nie po­li­ty­ki łą­czą­cej ele­men­ty dys­cy­pli­ny bu­dże­to­wej, roz­wo­ju go­spo­dar­cze­go i osłon so­cjal­nych. Jego rząd na prze­strze­ni trzech bu­dże­tów ob­ciął wy­dat­ki o ponad 20 mld euro.

(MW)

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wybory-do-pe-2014-tak-glosowala-europa/enl38

Niemcy

W Niem­czech wy­ni­ki zgod­ne są z prze­wi­dy­wa­nia­mi. Wy­gry­wa cha­dec­ka CDU/CSU, na dru­gim miej­scu są so­cjal­de­mo­kra­ci z SPD. Kilka man­da­tów wy­wal­czy­ła eu­ro­scep­tycz­na Al­ter­na­ty­wa dla Nie­miec.

Son­da­żo­we wy­ni­ki po­ka­zu­ją, że blok par­tii cha­dec­kich CDU/CSU do­stał bli­sko 36 proc. gło­sów. To naj­lep­szy re­zul­tat w tym gło­so­wa­niu, ale cha­de­cja stra­ci­ła 2 punk­ty w po­rów­na­niu do ostat­nich Eu­ro­wy­bo­rów. Swój wynik po­pra­wi­li za to so­cjal­de­mo­kra­ci. Na SPD gło­so­wa­ło 27 proc. upraw­nio­nych. Na trze­cim miej­scu jest par­tia Zie­lo­nych, na czwar­tym – post­ko­mu­ni­stycz­na Le­wi­ca. Co naj­mniej sześć man­da­tów przy­pad­nie eu­ro­scep­tycz­nej Al­ter­na­ty­wie dla Nie­miec, która zgro­ma­dzi­ła nie­ca­łe 7% gło­sów. To suk­ces tego ugru­po­wa­nia, które dzia­ła na nie­miec­kiej sce­nie po­li­tycz­nej do­pie­ro od roku.

Do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go do­sta­li się kan­dy­da­ci jesz­cze kilku mniej­szych nie­miec­kich par­tii. Praw­do­po­dob­nie jeden man­dat wy­wal­czy skraj­nie pra­wi­co­wa NPD, która ko­rzy­sta z faktu, że w Niem­czech nie obo­wią­zu­je próg wy­bor­czy. Fre­kwen­cja wy­nio­sła około 48 pro­cent.

Francja

We Fran­cji wy­bo­ry do Eu­ro­par­la­men­tu wy­gra­ła skraj­na pra­wi­ca. Wstęp­ne wy­ni­ki wska­zu­ją, że klę­skę po­nie­śli rzą­dzą­cy so­cja­li­ści.

Na Front Na­ro­do­wy swoje głosy od­da­ła co czwar­ta osoba bio­rą­ca udział w wy­bo­rach eu­ro­pej­skich. Skraj­na pra­wi­ca o zde­cy­do­wa­nie an­ty­eu­ro­pej­skiej ide­olo­gii, gło­szą­ca za­miar wy­co­fa­nia Fran­cji ze wspól­nej wa­lu­ty euro i za­blo­ko­wa­nia pro­ce­su bu­do­wy zjed­no­czo­nej Eu­ro­py, o pięć proc.​wyprze­dzi­ła opo­zy­cyj­ną, pro­eu­ro­pej­ską pra­wi­cę z UMP. Wy­bo­ry za­koń­czy­ły się klę­ską rzą­dzą­cych so­cja­li­stów, któ­rzy uzy­ska­li naj­niż­szy w hi­sto­rii wynik – około 14 proc.

Li­der­ka Fron­tu Na­ro­do­we­go Ma­ri­ne Le Pen uzna­ła, że wy­ni­ki wy­bo­rów świad­czą o tym, iż nie­pod­le­gły naród wziął przy­szłość w swoje ręce, chce sam być ko­wa­lem swego losu, do­ma­ga­jąc się po­li­ty­ki zgod­nej z ocze­ki­wa­nia­mi Fran­cu­zów i skie­ro­wa­nej do Fran­cu­zów. Li­der­ka skraj­nej pra­wi­cy do­da­ła, że jej ro­da­cy nie chcą żyć pod prę­gie­rzem prawa na­rzu­ca­ne­go z ze­wnątrz przez ko­mi­sa­rzy.

Szef rządu fran­cu­skie­go Ma­nu­el Valls przy­znał, że hi­sto­rycz­nie ni­skie wy­ni­ki so­cja­li­stów są dla niego po­tęż­nym wstrzą­sem. Pre­mier dodał, że na­le­ży bez­zwłocz­nie przy­spie­szyć zmia­ny, bo Fran­cji po­trzeb­ne są re­for­my. I le­wi­ca i pra­wi­ca nie bar­dzo się pa­li­ły do ich wpro­wa­dza­nia, a teraz Front Na­ro­do­wy na tym ko­rzy­sta.

Wielka Brytania

W Wiel­kiej Bry­ta­nii Par­tia Nie­pod­le­gło­ści UKIP speł­ni­ła przed­wy­bor­cze prze­po­wied­nie. Po pół­no­cy z pierw­szych wy­li­czeń wy­ni­ka­ło, że zdo­by­ła pra­wie 30 proc. gło­sów – tyle, co obie par­tie ko­ali­cji kon­ser­wa­tyw­no-li­be­ral­nej razem wzię­te.

To jesz­cze nie­peł­ne wy­ni­ki, ale już widać z nich, że w po­rów­na­niu z po­przed­ni­mi wy­bo­ra­mi Kon­ser­wa­ty­ści i Li­be­ra­ło­wie stra­ci­li 11 proc.  gło­sów, pod­czas gdy UKIP zy­skał ponad 12 proc. Eu­ro­wy­bo­ry po­gnę­bi­ły Par­tię Li­be­ral­no-De­mo­kra­tycz­ną, która stra­ci­ła ponad po­ło­wę swo­ich wy­bor­ców za­wie­dzio­nych udzia­łem Li­be­ra­łów w ko­ali­cji z to­ry­sa­mi. Co naj­mniej dwóch li­be­ral­nych kan­dy­da­tów na eu­ro­po­słów za­żą­da­ło nawet dy­mi­sji swego li­de­ra, wi­ce­pre­mie­ra Nicka Cleg­ga.

Tym­cza­sem zwy­cię­ski UKIP ma jed­nak pre­ten­sje do jesz­cze wyż­sze­go wy­ni­ku i żal do ko­mi­sji wy­bor­czej. Jego nazwa wid­nia­ła al­fa­be­tycz­nie na samym dole listy par­tii na kar­tach wy­bor­czych, które wy­da­wa­no gło­su­ją­cym za­gię­te dwu­krot­nie. Po­dob­no część nie za­uwa­ży­ła dru­gie­go zgię­cia i dzwo­ni­ła potem do cen­tra­li UKIP z py­ta­nia­mi, dla­cze­go nie było go na for­mu­la­rzu. Lider par­tii Nigel Fa­ra­ge miał też żal do ko­mi­sji wy­bor­czej, że nie za­kwe­stio­no­wa­ła nazwy nie­wiel­kiej kon­ku­ren­cyj­nej Par­tii Nie­pod­le­gło­ści, nie­mal pla­gia­tu nazwy UKIP, co mogło rów­nież zmy­lić część wy­bor­ców.

Włochy

We Wło­szech, gdzie gło­so­wa­nie w Eu­ro­wy­bo­rach za­koń­czy­ło się do­pie­ro o 23.00 i trwa ob­li­cza­nie głów, za­no­si się na spek­ta­ku­lar­ne zwy­cię­stwo rzą­dzą­cej par­tii de­mo­kra­tycz­nej. Po­raż­kę od­nio­sły za­rów­no ruch 5 gwiazd by­łe­go ko­mi­ka Beppe Gril­lu, jak i Forza Ita­lia Si­lvio Ber­lu­sco­nie­go

Re­al­ne wy­ni­ki, po­da­wa­ne przez mi­ni­ster­stwo spraw we­wnętrz­nych, po­twier­dza­ją wcze­śniej­sze son­da­że i pro­jek­cje. Par­tia de­mo­kra­tycz­na zdo­by­ła ponad 40 pro­cent gło­sów, ruch 5 gwiazd prze­kro­czył nie­znacz­nie 20 proc., a po­par­cie dla Forza Ita­lia za­trzy­ma­ło się na 15. W ubie­gło­rocz­nych wy­bo­rach do kra­jo­we­go par­la­men­tu de­mo­kra­ci i par­tia Si­lvio Ber­lu­sco­nie­go zdo­by­ły po 29 proc. gło­sów, a de­biu­tu­ją­cy na po­li­tycz­nej are­nie ruch Beppe Gril­lo jedną czwar­tą. W po­rów­na­niu z tymi wy­ni­ka­mi stan po­sia­da­nia zwięk­szy­ła tylko par­tia de­mo­kra­tycz­na. W kam­pa­nii ruch 5 gwiazd i Forza Ita­lia skon­cen­tro­wa­ły się na spra­wach kra­jo­wych, a eu­ro­wy­bo­ry przed­sta­wi­ły jako re­fe­ren­dum za rzą­dem Ren­zie­go lub prze­ciw­ko. Pre­mier pod­jął to wy­zwa­nie i wy­grał.

Czechy i Słowacja

Pań­stwa te zna­la­zły się w ogo­nie wy­bo­rów do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. Po­wo­dem jest wy­jąt­ko­wo niska fre­kwen­cja w obu kra­jach. Do cze­skich lo­ka­li wy­bor­czych przy­szło za­le­d­wie 18 proc. upraw­nio­nych. Na Sło­wa­cji wynik był jesz­cze gor­szy. Z moż­li­wo­ści gło­so­wa­nia sko­rzy­sta­ło je­dy­nie 13 pro­cent wy­bor­ców. Udział w gło­so­wa­niach eu­ro­pej­skich był w obu kra­jach naj­niż­szy w hi­sto­rii wszyst­kich wy­bo­rów.

W Cze­chach wy­grał ruch ANO 2011 mi­liar­de­ra An­dre­ja Ba­bi­sza, obec­ne­go mi­ni­stra fi­nan­sów, który wy­prze­dził o nie­speł­na dwie dzie­sią­te pro­cen­ta cen­tro­pra­wi­co­we ugru­po­wa­nie TOP 09 i o 2 punk­ty pro­cen­to­we sto­ją­cych na czele ko­ali­cji rzą­dzą­cej so­cjal­de­mo­kra­tów.

Na­to­miast na Sło­wa­cji zwy­cię­ży­ła so­cjal­de­mo­kra­tycz­na par­tia SMER pre­mie­ra Ro­ber­ta Fico. Zdo­by­ła pra­wie jedną czwar­tą gło­sów i wy­raź­nie wy­prze­dzi­ła chrze­ści­jań­skich de­mo­kra­tów o ponad dzie­sięć pro­cent. Czesi będą mieć w Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim 21 man­da­tów. Na­to­miast Sło­wa­cy 13. W obu kra­jach prze­gra­ły z kre­te­sem ugru­po­wa­nia na­cjo­na­li­stycz­ne i kse­no­fo­bicz­ne.

Austria

Cen­tro­pra­wi­co­wa Au­striac­ka Par­tia Lu­do­wa (OeVP) wy­gra­ła w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go w Au­strii, zdo­by­wa­jąc bli­sko 28 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żu prze­pro­wa­dzo­ne­go po wyj­ściu z lo­ka­li wy­bor­czych. Wzro­sło po­par­cie dla skraj­nej pra­wi­cy.

So­cjal­de­mo­kra­tycz­na Par­tia Au­strii (SPOe) uzy­sku­je 23,9 proc. Par­tia Lu­do­wa i so­cjal­de­mo­kra­ci współ­rzą­dzą obec­nie Au­strią.

Trze­cie miej­sce zaj­mu­je skraj­nie pra­wi­co­wa Au­striac­ka Par­tia Wol­no­ści (FPOe) – uzy­sku­jąc 19,9 proc. po­par­cia. Par­tia ta sy­gna­li­zu­je, że chce wraz z fran­cu­skim Fron­tem Na­ro­do­wym Ma­ri­ne Le Pen utwo­rzyć w nowym Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim wspól­ną frak­cję.

FPOe uzy­ska­ła w po­przed­nich wy­bo­rach do PE w 2009 roku 12,7 proc. gło­sów. Jest trze­cią siłą po­li­tycz­ną w Au­strii. W unij­nej kam­pa­nii wy­bor­czej gło­si­ła hasła eu­ro­scep­tycz­ne.

We­dług exit polls na Zie­lo­nych przy­pa­da 14,2 proc. gło­sów, a nowa for­ma­cja – par­tia li­be­ral­na NEOS-No­wa Au­stria – do­sta­ła 8,5 proc.

Jak pisze AFP, ze sceny po­li­tycz­nej znika prak­tycz­nie BZOe (So­jusz na rzecz Przy­szło­ści Au­strii), par­tia skraj­nie pra­wi­co­we­go Jo­er­ga Ha­ide­ra, który zgi­nął w 2008 roku w wy­pad­ku sa­mo­cho­do­wym. Par­tia ta może otrzy­mać je­dy­nie 0,5 proc. gło­sów. W li­czą­cym 751 miejsc Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim na Au­strię przy­pa­da 18 miejsc.

Hiszpania

Wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wy­gra­ło w Hisz­pa­nii rzą­dzą­ce ugru­po­wa­nie – Par­tia Lu­do­wa. Zdo­by­ło ono jed­nak o 7 miejsc mniej niż w 2009 roku. So­cja­li­ści (PSOE), naj­więk­sza par­tia opo­zy­cji, stra­ci­li aż 9 eu­ro­de­pu­to­wa­nych. Do Stras­bur­ga do­sta­ło się 10 hisz­pań­skich par­tii. Więk­szość z nich na­le­ży do le­wi­cy i żadna nie re­pre­zen­tu­je po­glą­dów skraj­nie pra­wi­co­wych. W elek­cji uczest­ni­czy­ło 45,6 proc. upraw­nio­nych.

Wszyst­kie przed­wy­bor­cze son­da­że za­po­wia­da­ły, że naj­więk­sze ugru­po­wa­nia zo­sta­ną uka­ra­ne przez gło­su­ją­cych. Głów­nie za po­li­ty­kę za­ci­ska­nia pasa oraz ko­rup­cję po­li­ty­ków róż­ne­go szcze­bla. Nikt jed­nak nie prze­wi­dział, że Par­tia Lu­do­wa i so­cja­li­ści stra­cą aż tylu eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Spo­śród 10 par­tii, które we­szły do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go 5 to ugru­po­wa­nia le­wi­co­we a 4 – par­tie, które przed pię­cio­ma mie­sią­ca­mi wy­ło­ni­ły się z ru­chów spo­łecz­nych. Jedna z nich – „Po­de­mos“, czyli „Mo­że­my“ – zdo­by­ła 5 de­pu­to­wa­nych i stała się czwar­tą co do wiel­ko­ści, hisz­pań­ską par­tią w Stras­bur­gu.

Naj­wię­cej, ponad 55 proc. upraw­nio­nych, po­szło do wy­bo­rów w Ka­ta­lo­nii. Zwy­cię­ży­ła tam Le­wi­ca Re­pu­bli­kań­ska (ERC), par­tia, która opo­wia­da się za ode­rwa­niem re­gio­nu od Hisz­pa­nii.

Portugalia

So­cja­li­stycz­na opo­zy­cja w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Eu­ro­par­la­men­tu w Por­tu­ga­lii po­ko­na­ła rzą­dzą­cą kra­jem cen­tro­pra­wi­co­wą ko­ali­cję – wy­ni­ka z son­da­żo­wych wy­ni­ków gło­so­wa­nia. Jak ko­men­tu­je agen­cja AFP, wy­bor­cy od­rzu­ci­li po­li­ty­kę cięć i oszczęd­no­ści.

Par­tia So­cja­li­stycz­na (PS) zdo­by­ła 30-36 proc. gło­sów, co ozna­cza, że do PE wej­dzie od sied­miu do dzie­wię­ciu eu­ro­de­pu­to­wa­nych z tego ugru­po­wa­nia. Wspól­ny blok wy­bor­czy rzą­dzą­cej kra­jem ko­ali­cji so­cjal­de­mo­kra­tów (PSD) i pra­wi­co­wo-cen­tro­wej CDS-PP otrzy­mał 25-29 proc. gło­sów.

AFP pisze, że jeśli te wy­ni­ki się po­twier­dzą, bę­dzie to wiel­ki cios dla pre­mie­ra Pedro Pas­so­sa Co­el­ho, ponad rok przed wy­bo­ra­mi par­la­men­tar­ny­mi pla­no­wa­ny­mi na je­sień 2015 r.

Fre­kwen­cja wy­nio­sła od 34 do 39 proc., w po­rów­na­niu do 36,8 proc. w po­przed­nich wy­bo­rach w 2009 r. Re­kor­do­wo niska – 35,5 proc. – była ona w 1994 roku. 9,7 mln Por­tu­gal­czy­ków wy­bie­ra­ło w nie­dzie­lę 21 eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Holandia

Eu­ro­scep­tycz­na Par­tia na rzecz Wol­no­ści (PVV) za­ję­ła trze­cie miej­sce w Ho­lan­dii. Z re­zul­ta­tów opu­bli­ko­wa­nych w nie­dzie­lę wie­czo­rem wy­ni­ka, że zdo­by­ła 13,2 proc. gło­sów i czte­ry man­da­ty do PE.

Par­tia na rzecz Wol­no­ści Ge­er­ta Wil­der­sa, któ­rej son­da­że przed­wy­bor­cze wró­ży­ły zde­cy­do­wa­ne zwy­cię­stwo, zdo­by­ła o 3,5 proc. mniej gło­sów niż w wy­bo­rach do PE w 2009 roku.

Wy­bo­ry wy­gra­li pro­eu­ro­pej­scy chrze­ści­jań­scy de­mo­kra­ci, któ­rzy zdo­by­li pięć man­da­tów, przed cen­tro­le­wi­co­wą i rów­nież pro­eu­ro­pej­ską par­tią De­mo­kra­ci 66 (czte­ry man­da­ty). Rzą­dzą­ca cen­tro­pra­wi­co­wa VVD zdo­by­ła trzy man­da­ty, tyle samo co so­cjal­de­mo­kra­tycz­na Par­tia Pracy.

Fre­kwen­cja wy­bor­cza wy­nio­sła 37 proc. i była o dwa punk­ty pro­cen­to­we wyż­sza niż w po­przed­nich wy­bo­rach pięć lat temu.

Grecja

W Gre­cji suk­ces od­nio­sła skraj­nie le­wi­co­wa Sy­ri­za, która sprze­ci­wia się pla­no­wi ra­tun­ko­we­mu Unii Eu­ro­pej­skiej, za­kła­da­ją­ce­mu zna­czą­ce cię­cia. Otrzy­ma­ła 26,7 pro­cent gło­sów, a rzą­dzą­ca par­tia pre­mie­ra Sa­ma­ra­sa, Nowa De­mo­kra­cja – 22,8 pro­cent. Ko­ali­cjant – so­cja­li­ści z PA­SOK-u – uzy­ska­li tylko 8 pro­cent.

Węgry

Rzą­dzą­ca na Wę­grzech pra­wi­ca wy­gra­ła wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. Jak po­in­for­mo­wa­ła w nie­dzie­lę póź­nym wie­czo­rem ko­mi­sja wy­bor­cza, par­tia Fi­desz pre­mie­ra Vik­to­ra Or­ba­na otrzy­ma­ła 51,5 proc. gło­sów, zdo­by­wa­jąc 12 z 21 man­da­tów do PE.

Skraj­nie pra­wi­co­wa par­tia Job­bik zdo­by­ła bli­sko 15 proc. gło­sów i trzy man­da­ty. Na opo­zy­cyj­ną Wę­gier­ską Par­tię So­cja­li­stycz­ną gło­so­wa­ło pra­wie 11 proc. wy­bor­ców (dwa man­da­ty). Fre­kwen­cja wy­bor­cza wy­nio­sła 28 proc.

Chorwacja

W Chor­wa­cji zwy­cię­ży­ła opo­zy­cyj­na Chor­wac­ka Wspól­no­ta De­mo­kra­tycz­na (HDZ), na którą za­gło­so­wa­ło 41 proc. wy­bor­ców – po­in­for­mo­wa­no po prze­li­cze­niu 90 proc. gło­sów. Fre­kwen­cja wy­nio­sła za­le­d­wie 25 proc. Chor­wa­ci wy­bie­ra­li 11 eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Cen­tro­le­wi­co­wa ko­ali­cja rzą­dzą­ca so­cjal­de­mo­kra­tycz­ne­go pre­mie­ra Zo­ra­na Mi­la­no­vi­cia otrzy­ma­ła je­dy­nie 29 proc. gło­sów. Do PE wej­dzie czte­rech eu­ro­de­pu­to­wa­nych z tej par­tii. Opo­zy­cyj­na HDZ bę­dzie miała o jed­ne­go eu­ro­po­sła wię­cej.

Do Eu­ro­par­la­men­tu wej­dzie też nowa le­wi­co­wa par­tia eko­lo­gów ORaH, na którą za­gło­so­wa­ło 9,4 proc. wy­bor­ców, a także So­jusz na rzecz Chor­wa­cji, skła­da­ją­cy się z ośmiu par­tii cen­tro­pra­wi­co­wych. So­jusz po­par­ło 7 proc. gło­su­ją­cych.

HDZ wy­grał wy­bo­ry do PE, choć li­de­rzy tej par­tii w ubie­głym roku zo­sta­li uzna­ni za win­nych sys­te­ma­tycz­nej ko­rup­cji w la­tach 2003-2009, gdy ugru­po­wa­nie było u wła­dzy.

Dru­gie miej­sce ko­ali­cji rzą­dzą­cej zwią­za­ne jest przede wszyst­kim z tym, że pod­czas dwóch i pół roku u wła­dzy nie udało się jej wy­pro­wa­dzić kraju z re­ce­sji. Były to dru­gie wy­bo­ry do PE w Chor­wa­cji, która do Unii we­szła w lipcu 2013 r. Po­przed­nie od­by­ły się w ubie­głym roku.

Rumunia

So­jusz par­tii cen­tro­le­wi­co­wych, z rzą­dzą­cy­mi w Ru­mu­nii so­cjal­de­mo­kra­ta­mi na czele, wy­grał nie­dziel­ne wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go, zdo­by­wa­jąc około 41 proc. gło­sów – wy­ni­ka z dwóch son­da­ży prze­pro­wa­dzo­nych po wyj­ściu gło­su­ją­cych z lo­ka­li wy­bor­czych.

Cen­tro­pra­wi­co­wa opo­zy­cyj­na Par­tia Na­ro­do­wo-Li­be­ral­na znaj­du­je się na dru­gim miej­scu, otrzy­mu­jąc 14 pro­cent gło­sów we­dług son­da­ży zre­ali­zo­wa­nych przez in­sty­tu­ty CURS i IRES.

Ko­lej­ne ugru­po­wa­nia to opo­zy­cyj­na Par­tia De­mo­kra­tycz­no-Li­be­ral­na (PD-L), skąd wy­wo­dzi się pre­zy­dent Tra­ian Ba­se­scu – 12 pro­cent, cen­tro­pra­wi­co­wy Ruch Lu­do­wy (PM) – nowa par­tia cie­szą­ca się po­par­ciem pre­zy­den­ta – 6 proc., De­mo­kra­tycz­ny Zwią­zek Wę­grów w Ru­mu­nii – też 6 pro­cent.

Skraj­nie pra­wi­co­wa Par­tia Wiel­kiej Ru­mu­nii otrzy­ma­ła je­dy­nie 2,5 proc. co po­zba­wia jej przy­wód­cę Cor­ne­liu Va­di­ma Tu­do­ra miej­sca w eu­ro­par­la­men­cie.

Na dwie go­dzi­ny przed za­mknię­ciem lo­ka­li wy­bor­czych fre­kwen­cja wy­nio­sła 26,52 pro­cent. Była ona i tak wyż­sza od po­przed­nich wy­bo­rów eu­ro­pej­skich, gdy wy­no­si­ła 21,63 proc.

Bułgaria

Cen­tro­pra­wi­co­wa par­tia GERB by­łe­go pre­mie­ra Bojko Bo­ry­so­wa otrzy­ma­ła naj­wię­cej gło­sów w nie­dziel­nym gło­so­wa­niu do PE w Buł­ga­rii – wy­ni­ka z son­da­żu prze­pro­wa­dzo­ne­go po wyj­ściu z lo­ka­li wy­bor­czych przez dwie agen­cje: Alpha Re­se­arch oraz Gal­lu­pa.

We­dług Alpha Re­se­arch GERB otrzy­mał 28,4 proc., rzą­dzą­ca w ko­ali­cji Buł­gar­ska Par­tia So­cja­li­stycz­na (BSP) 21,6 proc., zrze­sza­ją­cy tu­rec­ką mniej­szość Ruch na rzecz Praw i Swo­bód (DPS) – 15,5 proc. Zgod­nie z ocze­ki­wa­nia­mi 5,8-pro­cen­to­wy próg prze­kro­czy­ły po­pu­li­stycz­na par­tia Buł­ga­ria bez Cen­zu­ry oraz cen­tro­pra­wi­co­wy Blok Re­for­ma­tor­ski. We­dług son­da­żu Gal­lu­pa GERB otrzy­mał 19,8 proc. po­par­cia. Na­cjo­na­li­stycz­na Ataka nie prze­kro­czy­ła progu i nie bę­dzie miała swych przed­sta­wi­cie­li w PE. Fre­kwen­cja w wy­bo­rach do PE w Buł­ga­rii wy­nio­sła 33 proc., mniej niż w 2009 r.

W pierw­szych ko­men­ta­rzach ana­li­ty­cy pod­kre­śla­ją, że wy­ni­ki le­wi­cy są bar­dzo słabe, znacz­nie gor­sze od pro­gno­zo­wa­nych, i sta­wia­ją pod zna­kiem za­py­ta­nia jej dal­sze rządy w ko­ali­cji z DPS.

Szwecja

W Szwe­cji nie­dziel­ne wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wy­gra­ła Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na – wy­ni­ka z po­wy­bor­czej pro­gno­zy te­le­wi­zji SVT. Po raz pierw­szy man­da­ty uzy­ska­li skraj­nie pra­wi­co­wi Szwedz­cy So­cjal­de­mo­kra­ci i le­wi­co­wa par­tia Ini­cja­ty­wa Fe­mi­ni­stycz­na.

Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na zdo­by­ła 23,7 proc. gło­sów, a Par­tia Zie­lo­nych – 17,1 proc.

Wy­bo­ry do PE w Szwe­cji to wiel­ka po­raż­ka rzą­dzą­cej od ośmiu lat cen­tro­pra­wi­co­wej ko­ali­cji sku­pio­nej wokół kon­ser­wa­tyw­nej Umiar­ko­wa­nej Par­tii Ko­ali­cyj­nej. Ugru­po­wa­nie to zdo­by­ło je­dy­nie 13 proc. gło­sów, a jego ko­ali­cjant, pro­eu­ro­pej­ska Li­be­ral­na Par­tia Lu­do­wa 9,5 proc.

Man­da­ty eu­ro­par­la­men­ta­rzy­stów ze Szwe­cji otrzy­ma­ją po raz pierw­szy skraj­nie pra­wi­co­wi Szwedz­cy De­mo­kra­ci oraz le­wi­co­wa par­tia Ini­cja­ty­wa Fe­mi­ni­stycz­na. Oba ugru­po­wa­nia otrzy­ma­ły po 7 proc. gło­sów.

W PE swo­ich przed­sta­wi­cie­li nie bę­dzie mieć już szwedz­ka Par­tia Pi­ra­tów, która zdo­by­ła je­dy­nie 2,5 proc. gło­sów. Do­tych­czas miała dwóch eu­ro­po­słów, a swoją po­pu­lar­ność za­wdzię­cza­ła walce o moż­li­wość bez­płat­ne­go dzie­le­nia się pli­ka­mi przez in­ter­net.

Dania

Skraj­nie pra­wi­co­wa i kse­no­fo­bicz­na Duń­ska Par­tia Lu­do­wa (DF) zwy­cię­ży­ła w wy­bo­rach w Danii, zdo­by­wa­jąc 23,1 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żo­wych wy­ni­ków gło­so­wa­nia po za­mknię­ciu lo­ka­li wy­bor­czych, opu­bli­ko­wa­nych przez te­le­wi­zję pu­blicz­ną DR.

Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na, któ­rej prze­wod­ni­czą­cą jest pre­mier Helle Thor­ning-Schmidt, zna­la­zła się na dru­gim miej­scu i otrzy­ma­ła 20,5 proc. gło­sów. Duń­ska Par­tia Li­be­ral­na zdo­by­ła 17,2 proc., a So­cja­li­stycz­na Par­tia Lu­do­wa – 11,9 proc.

Jak po­da­je te­le­wi­zja DR, do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wej­dzie trzech eu­ro­po­słów na­cjo­na­li­stycz­nej DF, która jest obec­nie trze­cią siłą w duń­skim par­la­men­cie. Tyle samo eu­ro­de­pu­to­wa­nych będą mieli so­cjal­de­mo­kra­ci, a li­be­ra­ło­wie i so­cja­li­ści – po dwa man­da­ty. Trzy po­zo­sta­łe miej­sca po­dzie­lą mię­dzy sie­bie po­zo­sta­łe par­tie.

Belgia

Se­pa­ra­ty­stycz­ny Nowy So­jusz Fla­mandz­ki N-VA z ponad 30 proc. gło­sów zo­stał uzna­ny za zwy­cięz­cę nie­dziel­nych wy­bo­rów do par­la­men­tu fe­de­ral­ne­go w Bel­gii. Wy­bo­ry grożą po­wtór­ką kry­zy­su rzą­do­we­go, po­głę­bia­jąc prze­paść mię­dzy głów­ny­mi re­gio­na­mi: Flan­drią i Wa­lo­nią.

N-VA, ruch kie­ro­wa­ny przez bur­mi­strza An­twer­pii, naj­więk­sze­go mia­sta Flan­drii, Barta De We­ve­ra, zdo­był od 32 do 34 proc. gło­sów wy­bor­ców we Flan­drii – wy­ni­ka z czę­ścio­wych wy­ni­ków po­da­wa­nych przez bel­gij­skie media. Fla­mandz­cy cha­de­cy z CD&V mieli zdo­być 18-20 proc.

Wśród wy­bor­ców fran­cu­sko­ję­zycz­nych w Wa­lo­nii wy­gra­li so­cja­li­ści pre­mie­ra Bel­gii Elio Di Rupo, zdo­by­wa­jąc ok. 30 proc. po­par­cia.

Nowy So­jusz Fla­mandz­ki od dawna sprze­ci­wia się wspar­ciu fi­nan­so­we­mu dla bied­niej­szej Wa­lo­nii, fran­cu­sko­ję­zycz­ne­go re­gio­nu na po­łu­dniu kraju. De Wever, który jest obec­nie naj­po­pu­lar­niej­szym po­li­ty­kiem na pół­no­cy kraju, bu­do­wał kam­pa­nię wokół prze­ko­na­nia, że Wa­lo­nia jest ba­la­stem dla Flan­drii, unie­moż­li­wia­jąc jej roz­wój. De Wever opo­wia­da się za przy­zna­niem dwóm głów­nym re­gio­nom – ni­der­landz­ko­ję­zycz­nej Flan­drii i fran­cu­sko­ję­zycz­nej Wa­lo­nii – prak­tycz­nie wszyst­kich pre­ro­ga­tyw, po­zo­sta­wia­jąc pań­stwu fe­de­ral­ne­mu je­dy­nie pro­wa­dze­nie po­li­ty­ki obron­nej i za­gra­nicz­nej.

W po­przed­nich wy­bo­rach N-VA także zdo­był naj­wię­cej gło­sów, ale nie był w sta­nie utwo­rzyć ko­ali­cji. Moż­li­wym sce­na­riu­szem po nie­dziel­nych wy­bo­rach jest ko­lej­na ka­den­cja li­czą­cej sześć par­tii ko­ali­cji zrze­sza­ją­cej wszyst­kie głów­ne ugru­po­wa­nia poza N-VA i Zie­lo­ny­mi (so­cja­li­ści, li­be­ra­ło­wie, cha­de­cy – za­rów­no fla­mandz­cy, jak i fran­ko­foń­scy) pod prze­wod­nic­twem zwo­len­ni­ka jed­no­ści Bel­gii Elio Di Rupo, który był ne­go­cja­to­rem w cza­sie ostat­nich roz­mów o two­rze­niu rządu, a osta­tecz­nie pod ko­niec 2011 roku zo­stał pre­mie­rem. Moż­li­wa jest rów­nież po­wtór­ka rzą­dów tej ko­ali­cji, ale z innym li­de­rem.

Elio Di Rupo obie­cu­je kon­ty­nu­owa­nie po­li­ty­ki łą­czą­cej ele­men­ty dys­cy­pli­ny bu­dże­to­wej, roz­wo­ju go­spo­dar­cze­go i osłon so­cjal­nych. Jego rząd na prze­strze­ni trzech bu­dże­tów ob­ciął wy­dat­ki o ponad 20 mld euro.

(MW)

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wybory-do-pe-2014-tak-glosowala-europa/enl38

Niemcy

W Niem­czech wy­ni­ki zgod­ne są z prze­wi­dy­wa­nia­mi. Wy­gry­wa cha­dec­ka CDU/CSU, na dru­gim miej­scu są so­cjal­de­mo­kra­ci z SPD. Kilka man­da­tów wy­wal­czy­ła eu­ro­scep­tycz­na Al­ter­na­ty­wa dla Nie­miec.

Son­da­żo­we wy­ni­ki po­ka­zu­ją, że blok par­tii cha­dec­kich CDU/CSU do­stał bli­sko 36 proc. gło­sów. To naj­lep­szy re­zul­tat w tym gło­so­wa­niu, ale cha­de­cja stra­ci­ła 2 punk­ty w po­rów­na­niu do ostat­nich Eu­ro­wy­bo­rów. Swój wynik po­pra­wi­li za to so­cjal­de­mo­kra­ci. Na SPD gło­so­wa­ło 27 proc. upraw­nio­nych. Na trze­cim miej­scu jest par­tia Zie­lo­nych, na czwar­tym – post­ko­mu­ni­stycz­na Le­wi­ca. Co naj­mniej sześć man­da­tów przy­pad­nie eu­ro­scep­tycz­nej Al­ter­na­ty­wie dla Nie­miec, która zgro­ma­dzi­ła nie­ca­łe 7% gło­sów. To suk­ces tego ugru­po­wa­nia, które dzia­ła na nie­miec­kiej sce­nie po­li­tycz­nej do­pie­ro od roku.

Do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go do­sta­li się kan­dy­da­ci jesz­cze kilku mniej­szych nie­miec­kich par­tii. Praw­do­po­dob­nie jeden man­dat wy­wal­czy skraj­nie pra­wi­co­wa NPD, która ko­rzy­sta z faktu, że w Niem­czech nie obo­wią­zu­je próg wy­bor­czy. Fre­kwen­cja wy­nio­sła około 48 pro­cent.

Francja

We Fran­cji wy­bo­ry do Eu­ro­par­la­men­tu wy­gra­ła skraj­na pra­wi­ca. Wstęp­ne wy­ni­ki wska­zu­ją, że klę­skę po­nie­śli rzą­dzą­cy so­cja­li­ści.

Na Front Na­ro­do­wy swoje głosy od­da­ła co czwar­ta osoba bio­rą­ca udział w wy­bo­rach eu­ro­pej­skich. Skraj­na pra­wi­ca o zde­cy­do­wa­nie an­ty­eu­ro­pej­skiej ide­olo­gii, gło­szą­ca za­miar wy­co­fa­nia Fran­cji ze wspól­nej wa­lu­ty euro i za­blo­ko­wa­nia pro­ce­su bu­do­wy zjed­no­czo­nej Eu­ro­py, o pięć proc.​wyprze­dzi­ła opo­zy­cyj­ną, pro­eu­ro­pej­ską pra­wi­cę z UMP. Wy­bo­ry za­koń­czy­ły się klę­ską rzą­dzą­cych so­cja­li­stów, któ­rzy uzy­ska­li naj­niż­szy w hi­sto­rii wynik – około 14 proc.

Li­der­ka Fron­tu Na­ro­do­we­go Ma­ri­ne Le Pen uzna­ła, że wy­ni­ki wy­bo­rów świad­czą o tym, iż nie­pod­le­gły naród wziął przy­szłość w swoje ręce, chce sam być ko­wa­lem swego losu, do­ma­ga­jąc się po­li­ty­ki zgod­nej z ocze­ki­wa­nia­mi Fran­cu­zów i skie­ro­wa­nej do Fran­cu­zów. Li­der­ka skraj­nej pra­wi­cy do­da­ła, że jej ro­da­cy nie chcą żyć pod prę­gie­rzem prawa na­rzu­ca­ne­go z ze­wnątrz przez ko­mi­sa­rzy.

Szef rządu fran­cu­skie­go Ma­nu­el Valls przy­znał, że hi­sto­rycz­nie ni­skie wy­ni­ki so­cja­li­stów są dla niego po­tęż­nym wstrzą­sem. Pre­mier dodał, że na­le­ży bez­zwłocz­nie przy­spie­szyć zmia­ny, bo Fran­cji po­trzeb­ne są re­for­my. I le­wi­ca i pra­wi­ca nie bar­dzo się pa­li­ły do ich wpro­wa­dza­nia, a teraz Front Na­ro­do­wy na tym ko­rzy­sta.

Wielka Brytania

W Wiel­kiej Bry­ta­nii Par­tia Nie­pod­le­gło­ści UKIP speł­ni­ła przed­wy­bor­cze prze­po­wied­nie. Po pół­no­cy z pierw­szych wy­li­czeń wy­ni­ka­ło, że zdo­by­ła pra­wie 30 proc. gło­sów – tyle, co obie par­tie ko­ali­cji kon­ser­wa­tyw­no-li­be­ral­nej razem wzię­te.

To jesz­cze nie­peł­ne wy­ni­ki, ale już widać z nich, że w po­rów­na­niu z po­przed­ni­mi wy­bo­ra­mi Kon­ser­wa­ty­ści i Li­be­ra­ło­wie stra­ci­li 11 proc.  gło­sów, pod­czas gdy UKIP zy­skał ponad 12 proc. Eu­ro­wy­bo­ry po­gnę­bi­ły Par­tię Li­be­ral­no-De­mo­kra­tycz­ną, która stra­ci­ła ponad po­ło­wę swo­ich wy­bor­ców za­wie­dzio­nych udzia­łem Li­be­ra­łów w ko­ali­cji z to­ry­sa­mi. Co naj­mniej dwóch li­be­ral­nych kan­dy­da­tów na eu­ro­po­słów za­żą­da­ło nawet dy­mi­sji swego li­de­ra, wi­ce­pre­mie­ra Nicka Cleg­ga.

Tym­cza­sem zwy­cię­ski UKIP ma jed­nak pre­ten­sje do jesz­cze wyż­sze­go wy­ni­ku i żal do ko­mi­sji wy­bor­czej. Jego nazwa wid­nia­ła al­fa­be­tycz­nie na samym dole listy par­tii na kar­tach wy­bor­czych, które wy­da­wa­no gło­su­ją­cym za­gię­te dwu­krot­nie. Po­dob­no część nie za­uwa­ży­ła dru­gie­go zgię­cia i dzwo­ni­ła potem do cen­tra­li UKIP z py­ta­nia­mi, dla­cze­go nie było go na for­mu­la­rzu. Lider par­tii Nigel Fa­ra­ge miał też żal do ko­mi­sji wy­bor­czej, że nie za­kwe­stio­no­wa­ła nazwy nie­wiel­kiej kon­ku­ren­cyj­nej Par­tii Nie­pod­le­gło­ści, nie­mal pla­gia­tu nazwy UKIP, co mogło rów­nież zmy­lić część wy­bor­ców.

Włochy

We Wło­szech, gdzie gło­so­wa­nie w Eu­ro­wy­bo­rach za­koń­czy­ło się do­pie­ro o 23.00 i trwa ob­li­cza­nie głów, za­no­si się na spek­ta­ku­lar­ne zwy­cię­stwo rzą­dzą­cej par­tii de­mo­kra­tycz­nej. Po­raż­kę od­nio­sły za­rów­no ruch 5 gwiazd by­łe­go ko­mi­ka Beppe Gril­lu, jak i Forza Ita­lia Si­lvio Ber­lu­sco­nie­go

Re­al­ne wy­ni­ki, po­da­wa­ne przez mi­ni­ster­stwo spraw we­wnętrz­nych, po­twier­dza­ją wcze­śniej­sze son­da­że i pro­jek­cje. Par­tia de­mo­kra­tycz­na zdo­by­ła ponad 40 pro­cent gło­sów, ruch 5 gwiazd prze­kro­czył nie­znacz­nie 20 proc., a po­par­cie dla Forza Ita­lia za­trzy­ma­ło się na 15. W ubie­gło­rocz­nych wy­bo­rach do kra­jo­we­go par­la­men­tu de­mo­kra­ci i par­tia Si­lvio Ber­lu­sco­nie­go zdo­by­ły po 29 proc. gło­sów, a de­biu­tu­ją­cy na po­li­tycz­nej are­nie ruch Beppe Gril­lo jedną czwar­tą. W po­rów­na­niu z tymi wy­ni­ka­mi stan po­sia­da­nia zwięk­szy­ła tylko par­tia de­mo­kra­tycz­na. W kam­pa­nii ruch 5 gwiazd i Forza Ita­lia skon­cen­tro­wa­ły się na spra­wach kra­jo­wych, a eu­ro­wy­bo­ry przed­sta­wi­ły jako re­fe­ren­dum za rzą­dem Ren­zie­go lub prze­ciw­ko. Pre­mier pod­jął to wy­zwa­nie i wy­grał.

Czechy i Słowacja

Pań­stwa te zna­la­zły się w ogo­nie wy­bo­rów do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. Po­wo­dem jest wy­jąt­ko­wo niska fre­kwen­cja w obu kra­jach. Do cze­skich lo­ka­li wy­bor­czych przy­szło za­le­d­wie 18 proc. upraw­nio­nych. Na Sło­wa­cji wynik był jesz­cze gor­szy. Z moż­li­wo­ści gło­so­wa­nia sko­rzy­sta­ło je­dy­nie 13 pro­cent wy­bor­ców. Udział w gło­so­wa­niach eu­ro­pej­skich był w obu kra­jach naj­niż­szy w hi­sto­rii wszyst­kich wy­bo­rów.

W Cze­chach wy­grał ruch ANO 2011 mi­liar­de­ra An­dre­ja Ba­bi­sza, obec­ne­go mi­ni­stra fi­nan­sów, który wy­prze­dził o nie­speł­na dwie dzie­sią­te pro­cen­ta cen­tro­pra­wi­co­we ugru­po­wa­nie TOP 09 i o 2 punk­ty pro­cen­to­we sto­ją­cych na czele ko­ali­cji rzą­dzą­cej so­cjal­de­mo­kra­tów.

Na­to­miast na Sło­wa­cji zwy­cię­ży­ła so­cjal­de­mo­kra­tycz­na par­tia SMER pre­mie­ra Ro­ber­ta Fico. Zdo­by­ła pra­wie jedną czwar­tą gło­sów i wy­raź­nie wy­prze­dzi­ła chrze­ści­jań­skich de­mo­kra­tów o ponad dzie­sięć pro­cent. Czesi będą mieć w Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim 21 man­da­tów. Na­to­miast Sło­wa­cy 13. W obu kra­jach prze­gra­ły z kre­te­sem ugru­po­wa­nia na­cjo­na­li­stycz­ne i kse­no­fo­bicz­ne.

Austria

Cen­tro­pra­wi­co­wa Au­striac­ka Par­tia Lu­do­wa (OeVP) wy­gra­ła w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go w Au­strii, zdo­by­wa­jąc bli­sko 28 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żu prze­pro­wa­dzo­ne­go po wyj­ściu z lo­ka­li wy­bor­czych. Wzro­sło po­par­cie dla skraj­nej pra­wi­cy.

So­cjal­de­mo­kra­tycz­na Par­tia Au­strii (SPOe) uzy­sku­je 23,9 proc. Par­tia Lu­do­wa i so­cjal­de­mo­kra­ci współ­rzą­dzą obec­nie Au­strią.

Trze­cie miej­sce zaj­mu­je skraj­nie pra­wi­co­wa Au­striac­ka Par­tia Wol­no­ści (FPOe) – uzy­sku­jąc 19,9 proc. po­par­cia. Par­tia ta sy­gna­li­zu­je, że chce wraz z fran­cu­skim Fron­tem Na­ro­do­wym Ma­ri­ne Le Pen utwo­rzyć w nowym Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim wspól­ną frak­cję.

FPOe uzy­ska­ła w po­przed­nich wy­bo­rach do PE w 2009 roku 12,7 proc. gło­sów. Jest trze­cią siłą po­li­tycz­ną w Au­strii. W unij­nej kam­pa­nii wy­bor­czej gło­si­ła hasła eu­ro­scep­tycz­ne.

We­dług exit polls na Zie­lo­nych przy­pa­da 14,2 proc. gło­sów, a nowa for­ma­cja – par­tia li­be­ral­na NEOS-No­wa Au­stria – do­sta­ła 8,5 proc.

Jak pisze AFP, ze sceny po­li­tycz­nej znika prak­tycz­nie BZOe (So­jusz na rzecz Przy­szło­ści Au­strii), par­tia skraj­nie pra­wi­co­we­go Jo­er­ga Ha­ide­ra, który zgi­nął w 2008 roku w wy­pad­ku sa­mo­cho­do­wym. Par­tia ta może otrzy­mać je­dy­nie 0,5 proc. gło­sów. W li­czą­cym 751 miejsc Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim na Au­strię przy­pa­da 18 miejsc.

Hiszpania

Wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wy­gra­ło w Hisz­pa­nii rzą­dzą­ce ugru­po­wa­nie – Par­tia Lu­do­wa. Zdo­by­ło ono jed­nak o 7 miejsc mniej niż w 2009 roku. So­cja­li­ści (PSOE), naj­więk­sza par­tia opo­zy­cji, stra­ci­li aż 9 eu­ro­de­pu­to­wa­nych. Do Stras­bur­ga do­sta­ło się 10 hisz­pań­skich par­tii. Więk­szość z nich na­le­ży do le­wi­cy i żadna nie re­pre­zen­tu­je po­glą­dów skraj­nie pra­wi­co­wych. W elek­cji uczest­ni­czy­ło 45,6 proc. upraw­nio­nych.

Wszyst­kie przed­wy­bor­cze son­da­że za­po­wia­da­ły, że naj­więk­sze ugru­po­wa­nia zo­sta­ną uka­ra­ne przez gło­su­ją­cych. Głów­nie za po­li­ty­kę za­ci­ska­nia pasa oraz ko­rup­cję po­li­ty­ków róż­ne­go szcze­bla. Nikt jed­nak nie prze­wi­dział, że Par­tia Lu­do­wa i so­cja­li­ści stra­cą aż tylu eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Spo­śród 10 par­tii, które we­szły do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go 5 to ugru­po­wa­nia le­wi­co­we a 4 – par­tie, które przed pię­cio­ma mie­sią­ca­mi wy­ło­ni­ły się z ru­chów spo­łecz­nych. Jedna z nich – „Po­de­mos“, czyli „Mo­że­my“ – zdo­by­ła 5 de­pu­to­wa­nych i stała się czwar­tą co do wiel­ko­ści, hisz­pań­ską par­tią w Stras­bur­gu.

Naj­wię­cej, ponad 55 proc. upraw­nio­nych, po­szło do wy­bo­rów w Ka­ta­lo­nii. Zwy­cię­ży­ła tam Le­wi­ca Re­pu­bli­kań­ska (ERC), par­tia, która opo­wia­da się za ode­rwa­niem re­gio­nu od Hisz­pa­nii.

Portugalia

So­cja­li­stycz­na opo­zy­cja w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Eu­ro­par­la­men­tu w Por­tu­ga­lii po­ko­na­ła rzą­dzą­cą kra­jem cen­tro­pra­wi­co­wą ko­ali­cję – wy­ni­ka z son­da­żo­wych wy­ni­ków gło­so­wa­nia. Jak ko­men­tu­je agen­cja AFP, wy­bor­cy od­rzu­ci­li po­li­ty­kę cięć i oszczęd­no­ści.

Par­tia So­cja­li­stycz­na (PS) zdo­by­ła 30-36 proc. gło­sów, co ozna­cza, że do PE wej­dzie od sied­miu do dzie­wię­ciu eu­ro­de­pu­to­wa­nych z tego ugru­po­wa­nia. Wspól­ny blok wy­bor­czy rzą­dzą­cej kra­jem ko­ali­cji so­cjal­de­mo­kra­tów (PSD) i pra­wi­co­wo-cen­tro­wej CDS-PP otrzy­mał 25-29 proc. gło­sów.

AFP pisze, że jeśli te wy­ni­ki się po­twier­dzą, bę­dzie to wiel­ki cios dla pre­mie­ra Pedro Pas­so­sa Co­el­ho, ponad rok przed wy­bo­ra­mi par­la­men­tar­ny­mi pla­no­wa­ny­mi na je­sień 2015 r.

Fre­kwen­cja wy­nio­sła od 34 do 39 proc., w po­rów­na­niu do 36,8 proc. w po­przed­nich wy­bo­rach w 2009 r. Re­kor­do­wo niska – 35,5 proc. – była ona w 1994 roku. 9,7 mln Por­tu­gal­czy­ków wy­bie­ra­ło w nie­dzie­lę 21 eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Holandia

Eu­ro­scep­tycz­na Par­tia na rzecz Wol­no­ści (PVV) za­ję­ła trze­cie miej­sce w Ho­lan­dii. Z re­zul­ta­tów opu­bli­ko­wa­nych w nie­dzie­lę wie­czo­rem wy­ni­ka, że zdo­by­ła 13,2 proc. gło­sów i czte­ry man­da­ty do PE.

Par­tia na rzecz Wol­no­ści Ge­er­ta Wil­der­sa, któ­rej son­da­że przed­wy­bor­cze wró­ży­ły zde­cy­do­wa­ne zwy­cię­stwo, zdo­by­ła o 3,5 proc. mniej gło­sów niż w wy­bo­rach do PE w 2009 roku.

Wy­bo­ry wy­gra­li pro­eu­ro­pej­scy chrze­ści­jań­scy de­mo­kra­ci, któ­rzy zdo­by­li pięć man­da­tów, przed cen­tro­le­wi­co­wą i rów­nież pro­eu­ro­pej­ską par­tią De­mo­kra­ci 66 (czte­ry man­da­ty). Rzą­dzą­ca cen­tro­pra­wi­co­wa VVD zdo­by­ła trzy man­da­ty, tyle samo co so­cjal­de­mo­kra­tycz­na Par­tia Pracy.

Fre­kwen­cja wy­bor­cza wy­nio­sła 37 proc. i była o dwa punk­ty pro­cen­to­we wyż­sza niż w po­przed­nich wy­bo­rach pięć lat temu.

Grecja

W Gre­cji suk­ces od­nio­sła skraj­nie le­wi­co­wa Sy­ri­za, która sprze­ci­wia się pla­no­wi ra­tun­ko­we­mu Unii Eu­ro­pej­skiej, za­kła­da­ją­ce­mu zna­czą­ce cię­cia. Otrzy­ma­ła 26,7 pro­cent gło­sów, a rzą­dzą­ca par­tia pre­mie­ra Sa­ma­ra­sa, Nowa De­mo­kra­cja – 22,8 pro­cent. Ko­ali­cjant – so­cja­li­ści z PA­SOK-u – uzy­ska­li tylko 8 pro­cent.

Węgry

Rzą­dzą­ca na Wę­grzech pra­wi­ca wy­gra­ła wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go. Jak po­in­for­mo­wa­ła w nie­dzie­lę póź­nym wie­czo­rem ko­mi­sja wy­bor­cza, par­tia Fi­desz pre­mie­ra Vik­to­ra Or­ba­na otrzy­ma­ła 51,5 proc. gło­sów, zdo­by­wa­jąc 12 z 21 man­da­tów do PE.

Skraj­nie pra­wi­co­wa par­tia Job­bik zdo­by­ła bli­sko 15 proc. gło­sów i trzy man­da­ty. Na opo­zy­cyj­ną Wę­gier­ską Par­tię So­cja­li­stycz­ną gło­so­wa­ło pra­wie 11 proc. wy­bor­ców (dwa man­da­ty). Fre­kwen­cja wy­bor­cza wy­nio­sła 28 proc.

Chorwacja

W Chor­wa­cji zwy­cię­ży­ła opo­zy­cyj­na Chor­wac­ka Wspól­no­ta De­mo­kra­tycz­na (HDZ), na którą za­gło­so­wa­ło 41 proc. wy­bor­ców – po­in­for­mo­wa­no po prze­li­cze­niu 90 proc. gło­sów. Fre­kwen­cja wy­nio­sła za­le­d­wie 25 proc. Chor­wa­ci wy­bie­ra­li 11 eu­ro­de­pu­to­wa­nych.

Cen­tro­le­wi­co­wa ko­ali­cja rzą­dzą­ca so­cjal­de­mo­kra­tycz­ne­go pre­mie­ra Zo­ra­na Mi­la­no­vi­cia otrzy­ma­ła je­dy­nie 29 proc. gło­sów. Do PE wej­dzie czte­rech eu­ro­de­pu­to­wa­nych z tej par­tii. Opo­zy­cyj­na HDZ bę­dzie miała o jed­ne­go eu­ro­po­sła wię­cej.

Do Eu­ro­par­la­men­tu wej­dzie też nowa le­wi­co­wa par­tia eko­lo­gów ORaH, na którą za­gło­so­wa­ło 9,4 proc. wy­bor­ców, a także So­jusz na rzecz Chor­wa­cji, skła­da­ją­cy się z ośmiu par­tii cen­tro­pra­wi­co­wych. So­jusz po­par­ło 7 proc. gło­su­ją­cych.

HDZ wy­grał wy­bo­ry do PE, choć li­de­rzy tej par­tii w ubie­głym roku zo­sta­li uzna­ni za win­nych sys­te­ma­tycz­nej ko­rup­cji w la­tach 2003-2009, gdy ugru­po­wa­nie było u wła­dzy.

Dru­gie miej­sce ko­ali­cji rzą­dzą­cej zwią­za­ne jest przede wszyst­kim z tym, że pod­czas dwóch i pół roku u wła­dzy nie udało się jej wy­pro­wa­dzić kraju z re­ce­sji. Były to dru­gie wy­bo­ry do PE w Chor­wa­cji, która do Unii we­szła w lipcu 2013 r. Po­przed­nie od­by­ły się w ubie­głym roku.

Rumunia

So­jusz par­tii cen­tro­le­wi­co­wych, z rzą­dzą­cy­mi w Ru­mu­nii so­cjal­de­mo­kra­ta­mi na czele, wy­grał nie­dziel­ne wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go, zdo­by­wa­jąc około 41 proc. gło­sów – wy­ni­ka z dwóch son­da­ży prze­pro­wa­dzo­nych po wyj­ściu gło­su­ją­cych z lo­ka­li wy­bor­czych.

Cen­tro­pra­wi­co­wa opo­zy­cyj­na Par­tia Na­ro­do­wo-Li­be­ral­na znaj­du­je się na dru­gim miej­scu, otrzy­mu­jąc 14 pro­cent gło­sów we­dług son­da­ży zre­ali­zo­wa­nych przez in­sty­tu­ty CURS i IRES.

Ko­lej­ne ugru­po­wa­nia to opo­zy­cyj­na Par­tia De­mo­kra­tycz­no-Li­be­ral­na (PD-L), skąd wy­wo­dzi się pre­zy­dent Tra­ian Ba­se­scu – 12 pro­cent, cen­tro­pra­wi­co­wy Ruch Lu­do­wy (PM) – nowa par­tia cie­szą­ca się po­par­ciem pre­zy­den­ta – 6 proc., De­mo­kra­tycz­ny Zwią­zek Wę­grów w Ru­mu­nii – też 6 pro­cent.

Skraj­nie pra­wi­co­wa Par­tia Wiel­kiej Ru­mu­nii otrzy­ma­ła je­dy­nie 2,5 proc. co po­zba­wia jej przy­wód­cę Cor­ne­liu Va­di­ma Tu­do­ra miej­sca w eu­ro­par­la­men­cie.

Na dwie go­dzi­ny przed za­mknię­ciem lo­ka­li wy­bor­czych fre­kwen­cja wy­nio­sła 26,52 pro­cent. Była ona i tak wyż­sza od po­przed­nich wy­bo­rów eu­ro­pej­skich, gdy wy­no­si­ła 21,63 proc.

Bułgaria

Cen­tro­pra­wi­co­wa par­tia GERB by­łe­go pre­mie­ra Bojko Bo­ry­so­wa otrzy­ma­ła naj­wię­cej gło­sów w nie­dziel­nym gło­so­wa­niu do PE w Buł­ga­rii – wy­ni­ka z son­da­żu prze­pro­wa­dzo­ne­go po wyj­ściu z lo­ka­li wy­bor­czych przez dwie agen­cje: Alpha Re­se­arch oraz Gal­lu­pa.

We­dług Alpha Re­se­arch GERB otrzy­mał 28,4 proc., rzą­dzą­ca w ko­ali­cji Buł­gar­ska Par­tia So­cja­li­stycz­na (BSP) 21,6 proc., zrze­sza­ją­cy tu­rec­ką mniej­szość Ruch na rzecz Praw i Swo­bód (DPS) – 15,5 proc. Zgod­nie z ocze­ki­wa­nia­mi 5,8-pro­cen­to­wy próg prze­kro­czy­ły po­pu­li­stycz­na par­tia Buł­ga­ria bez Cen­zu­ry oraz cen­tro­pra­wi­co­wy Blok Re­for­ma­tor­ski. We­dług son­da­żu Gal­lu­pa GERB otrzy­mał 19,8 proc. po­par­cia. Na­cjo­na­li­stycz­na Ataka nie prze­kro­czy­ła progu i nie bę­dzie miała swych przed­sta­wi­cie­li w PE. Fre­kwen­cja w wy­bo­rach do PE w Buł­ga­rii wy­nio­sła 33 proc., mniej niż w 2009 r.

W pierw­szych ko­men­ta­rzach ana­li­ty­cy pod­kre­śla­ją, że wy­ni­ki le­wi­cy są bar­dzo słabe, znacz­nie gor­sze od pro­gno­zo­wa­nych, i sta­wia­ją pod zna­kiem za­py­ta­nia jej dal­sze rządy w ko­ali­cji z DPS.

Szwecja

W Szwe­cji nie­dziel­ne wy­bo­ry do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wy­gra­ła Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na – wy­ni­ka z po­wy­bor­czej pro­gno­zy te­le­wi­zji SVT. Po raz pierw­szy man­da­ty uzy­ska­li skraj­nie pra­wi­co­wi Szwedz­cy So­cjal­de­mo­kra­ci i le­wi­co­wa par­tia Ini­cja­ty­wa Fe­mi­ni­stycz­na.

Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na zdo­by­ła 23,7 proc. gło­sów, a Par­tia Zie­lo­nych – 17,1 proc.

Wy­bo­ry do PE w Szwe­cji to wiel­ka po­raż­ka rzą­dzą­cej od ośmiu lat cen­tro­pra­wi­co­wej ko­ali­cji sku­pio­nej wokół kon­ser­wa­tyw­nej Umiar­ko­wa­nej Par­tii Ko­ali­cyj­nej. Ugru­po­wa­nie to zdo­by­ło je­dy­nie 13 proc. gło­sów, a jego ko­ali­cjant, pro­eu­ro­pej­ska Li­be­ral­na Par­tia Lu­do­wa 9,5 proc.

Man­da­ty eu­ro­par­la­men­ta­rzy­stów ze Szwe­cji otrzy­ma­ją po raz pierw­szy skraj­nie pra­wi­co­wi Szwedz­cy De­mo­kra­ci oraz le­wi­co­wa par­tia Ini­cja­ty­wa Fe­mi­ni­stycz­na. Oba ugru­po­wa­nia otrzy­ma­ły po 7 proc. gło­sów.

W PE swo­ich przed­sta­wi­cie­li nie bę­dzie mieć już szwedz­ka Par­tia Pi­ra­tów, która zdo­by­ła je­dy­nie 2,5 proc. gło­sów. Do­tych­czas miała dwóch eu­ro­po­słów, a swoją po­pu­lar­ność za­wdzię­cza­ła walce o moż­li­wość bez­płat­ne­go dzie­le­nia się pli­ka­mi przez in­ter­net.

Dania

Skraj­nie pra­wi­co­wa i kse­no­fo­bicz­na Duń­ska Par­tia Lu­do­wa (DF) zwy­cię­ży­ła w wy­bo­rach w Danii, zdo­by­wa­jąc 23,1 proc. gło­sów – wy­ni­ka z son­da­żo­wych wy­ni­ków gło­so­wa­nia po za­mknię­ciu lo­ka­li wy­bor­czych, opu­bli­ko­wa­nych przez te­le­wi­zję pu­blicz­ną DR.

Par­tia So­cjal­de­mo­kra­tycz­na, któ­rej prze­wod­ni­czą­cą jest pre­mier Helle Thor­ning-Schmidt, zna­la­zła się na dru­gim miej­scu i otrzy­ma­ła 20,5 proc. gło­sów. Duń­ska Par­tia Li­be­ral­na zdo­by­ła 17,2 proc., a So­cja­li­stycz­na Par­tia Lu­do­wa – 11,9 proc.

Jak po­da­je te­le­wi­zja DR, do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go wej­dzie trzech eu­ro­po­słów na­cjo­na­li­stycz­nej DF, która jest obec­nie trze­cią siłą w duń­skim par­la­men­cie. Tyle samo eu­ro­de­pu­to­wa­nych będą mieli so­cjal­de­mo­kra­ci, a li­be­ra­ło­wie i so­cja­li­ści – po dwa man­da­ty. Trzy po­zo­sta­łe miej­sca po­dzie­lą mię­dzy sie­bie po­zo­sta­łe par­tie.

Belgia

Se­pa­ra­ty­stycz­ny Nowy So­jusz Fla­mandz­ki N-VA z ponad 30 proc. gło­sów zo­stał uzna­ny za zwy­cięz­cę nie­dziel­nych wy­bo­rów do par­la­men­tu fe­de­ral­ne­go w Bel­gii. Wy­bo­ry grożą po­wtór­ką kry­zy­su rzą­do­we­go, po­głę­bia­jąc prze­paść mię­dzy głów­ny­mi re­gio­na­mi: Flan­drią i Wa­lo­nią.

N-VA, ruch kie­ro­wa­ny przez bur­mi­strza An­twer­pii, naj­więk­sze­go mia­sta Flan­drii, Barta De We­ve­ra, zdo­był od 32 do 34 proc. gło­sów wy­bor­ców we Flan­drii – wy­ni­ka z czę­ścio­wych wy­ni­ków po­da­wa­nych przez bel­gij­skie media. Fla­mandz­cy cha­de­cy z CD&V mieli zdo­być 18-20 proc.

Wśród wy­bor­ców fran­cu­sko­ję­zycz­nych w Wa­lo­nii wy­gra­li so­cja­li­ści pre­mie­ra Bel­gii Elio Di Rupo, zdo­by­wa­jąc ok. 30 proc. po­par­cia.

Nowy So­jusz Fla­mandz­ki od dawna sprze­ci­wia się wspar­ciu fi­nan­so­we­mu dla bied­niej­szej Wa­lo­nii, fran­cu­sko­ję­zycz­ne­go re­gio­nu na po­łu­dniu kraju. De Wever, który jest obec­nie naj­po­pu­lar­niej­szym po­li­ty­kiem na pół­no­cy kraju, bu­do­wał kam­pa­nię wokół prze­ko­na­nia, że Wa­lo­nia jest ba­la­stem dla Flan­drii, unie­moż­li­wia­jąc jej roz­wój. De Wever opo­wia­da się za przy­zna­niem dwóm głów­nym re­gio­nom – ni­der­landz­ko­ję­zycz­nej Flan­drii i fran­cu­sko­ję­zycz­nej Wa­lo­nii – prak­tycz­nie wszyst­kich pre­ro­ga­tyw, po­zo­sta­wia­jąc pań­stwu fe­de­ral­ne­mu je­dy­nie pro­wa­dze­nie po­li­ty­ki obron­nej i za­gra­nicz­nej.

W po­przed­nich wy­bo­rach N-VA także zdo­był naj­wię­cej gło­sów, ale nie był w sta­nie utwo­rzyć ko­ali­cji. Moż­li­wym sce­na­riu­szem po nie­dziel­nych wy­bo­rach jest ko­lej­na ka­den­cja li­czą­cej sześć par­tii ko­ali­cji zrze­sza­ją­cej wszyst­kie głów­ne ugru­po­wa­nia poza N-VA i Zie­lo­ny­mi (so­cja­li­ści, li­be­ra­ło­wie, cha­de­cy – za­rów­no fla­mandz­cy, jak i fran­ko­foń­scy) pod prze­wod­nic­twem zwo­len­ni­ka jed­no­ści Bel­gii Elio Di Rupo, który był ne­go­cja­to­rem w cza­sie ostat­nich roz­mów o two­rze­niu rządu, a osta­tecz­nie pod ko­niec 2011 roku zo­stał pre­mie­rem. Moż­li­wa jest rów­nież po­wtór­ka rzą­dów tej ko­ali­cji, ale z innym li­de­rem.

Elio Di Rupo obie­cu­je kon­ty­nu­owa­nie po­li­ty­ki łą­czą­cej ele­men­ty dys­cy­pli­ny bu­dże­to­wej, roz­wo­ju go­spo­dar­cze­go i osłon so­cjal­nych. Jego rząd na prze­strze­ni trzech bu­dże­tów ob­ciął wy­dat­ki o ponad 20 mld euro.

(MW)

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wybory-do-pe-2014-tak-glosowala-europa/enl38

Pridajte Komentár

Vaša e-mailová adresa nebude zverejnená. Vyžadované polia sú označené *

sk_SKSlovak

Z organizačných a technických dôvodov rušíme oslavy- Deň poľskej vlajky a poľskej diaspóra 18.5.2024 v Rajeckých Tepliciach. O náhradnom termíne Vás budeme informovať.